Znaki na niebie i ziemi wskazują, że nadchodzą czasy niezwykłe. Znaki na niebie to oczywiście meteoryt, który spadł w Rosji. Wiek XX, który przyniósł dwie wojny światowe, nazizm i komunizm, zaczął się od upadku meteorytu tunguskiego. Ciekawe, co zapowiada upadek meteorytu w Czelabińsku?
***
Przejdźmy do znaków na ziemi. Wieść medialna niesie, że tuskobus znów ruszy w drogę. Panie Premierze, jeśli wybiera się pan na Lubelszczyznę, to proszę unikać ronda w Kołbieli, bo może się Pan wpakować w paskudny korek. Z drugiej strony byłaby to świetna okazja do agitacji wśród wracających na weekend do domów słoików.
***
A do kin wchodzi film reklamowany sloganem "zaczyna się sezon na wiedźmy". Być może dystrybutor powinien zastrzec, iż zbieżność z intensywną obecnością w mediach posłanek Grodzkiej, Nowickiej i Pawłowicz jest całkowicie przypadkowa.
***
Sąd Okręgowy w Poznaniu zajął się sprawą pomówienia śp. Sławomira Skrzypka przez profesora Jana Winieckiego o to, iż w sposób nieuprawniony posługiwał się tytułem MBA oraz magistra ekonomii. Sąd stwierdził dwie rzeczy. Po pierwsze, zarzuty szacownego profesora były bezpodstawne. Po drugie, publiczne podniesienie tych zarzutów było zachowaniem o znikomej szkodliwości społecznej, coś jak wyrzucenie papierka po cukierku na chodnik. Nawet sformułowanie „wydębił – przysłowiowym „psim swędem” – jakiś świstek papieru stwierdzający, że szkolenie to jest równoważne z uzyskaniem stopnia MBA” było zdaniem sądu szkodliwe społecznie w stopniu znikomym. Cóż, bywają wyroki salomonowe, bywają i tuleyowe.


Komentarze
Pokaż komentarze