Dziadek Paździerzak Dziadek Paździerzak
309
BLOG

Wiadomość dobra, wiadomość zła. Przegląd tygodnia Dziadka P.

Dziadek Paździerzak Dziadek Paździerzak Polityka Obserwuj notkę 4

Na początek przeglądu tygodnia mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra jest taka, że do Polski przyjeżdża Orban. Zła, że po spotkaniu organizowanym przez Instytut Wolności wraca do Budapesztu.

***

Jak wiadomo, miniony czwartek był ostatnim dniem pontyfikatu papieża Benedykta XVI. W związku z tym w różnych mediach można było zaobserwować wzmożoną aktywność wszelkiego rodzaju robactwa. Każdy padalec uznał tego dnia za swój obowiązek wpełznąć do studia i strzyknąć jadem na Kościół, przy czym im bardziej obmierzły, oślizgły i obrzydliwy egzemplarz, tym więcej telewizji obpełznął.

***

A skoro o mediach mowa - gdyby ktoś prowadził rejestr mniejszych i większych świństw, jakich dopuszczają się telewizje informacyjne, to warto by w nim zapisać, że w Polsacie materiał o demonstracji w Dniu Pamięci o Żołnierzach Wyklętych ilustruje się muzyką jak z horroru. Żeby nie było wątpliwości, że trzeba się bać.

***

Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych po swojemu uczciła Gazeta Wyborcza, z której można się było tego dnia dowiedzieć, że byli dobrzy żołnierze wyklęci, proeuropejscy i otwarci, wypisz wymaluj taka ówczesna Unia Demokratyczna, walczyli głównie o prawa gejów i agitowali, żeby w referendum głosować za parytetami i związkami partnerskimi, ale byli też żołnierze wyklęci źli, którzy chcieli Polski zamkniętej, etnicznej i nacjonalistycznej. Dodajmy, że chcieli też – o zgrozo – Polski niepodległej.

***

Można płukać gnijącego kurczaka w płynie do mycia naczyń i sprzedawać potem jako apetyczne udko z grilla, można też wziąć trzech zużytych, skompromitowanych i niegodnych zaufania polityków i prezentować ich jako świeżą i atrakcyjną ofertę polityczną. Co ciekawe, Europa Plus jest przedstawiana jako triumwirat, przy czym trudno oprzeć się wrażeniu, że trzeciego triumwira szukano trochę na siłę. Dziadek Paździerzak życzy nowej inicjatywie, żeby się nie skompromitowała aż tak bardzo, jak się na to zanosi i przy okazji, z wrodzonej życzliwości do świata i ludzi, przypomina losy innych znanych z historii triumwirów:

I triumwirat: Cezara zadźgali, Pompejuszowi wypruli flaki, Marek Krassus zginął z powodu spożycia dużej ilości płynnego złota.

II triumwirat: Oktawian August umarł ze starości, zmuszając wcześniej Marka Antoniusza do samobójstwa, Lepidus uratował życie za cenę całkowitego podporządkowania się i wycofania z życia politycznego.

O trzech tenorach zakładających Platformę chyba nie warto nawet wspominać.

Pozostaje obserwować, jak skończy się triumwirat Kwaśniewski – Siwiec – Palikot. I kto komu pierwszy wbije nóż w plecy.

***

A na oficjalnej stronie Niesioła niespodzianka – tekst o śmierci Stalina, na niezłym poziomie merytorycznym. I ani słowa o Kaczyńskim ani o PiS. Brawo, Panie Pośle, tak trzymać. Może jest jeszcze dla Pana nadzieja.

***

Tymczasem w najlepsze trwa festiwal kompromitacji Lecha Wałęsy. Niestety, kompromitując siebie, kompromituje również państwo polskie i jego obywateli. Oczywiście, ani sesja zdjęciowa w Miami, ani wypowiedź o gejach nie będą większą kompromitacją dla Polski niż wybór tego osobnika na pierwszego prezydenta III RP. Sami to sobie zgotowaliśmy i sami musimy wypić, do dna. Sądzę jednak, że zwykli ludzie, którzy kiedyś postawili „x” przy nazwisku Wałęsa, dawno już pozbyli się co do niego wszelkich złudzeń. Tylko tzw. elity wciąż się nim zachwycają i okrzyknęły go nawet mędrcem Unii Europejskiej. I te elity niech teraz tłumaczą zainteresowanym, co mędrzec miał na myśli.

***

Prawie zapomniałem, że w minionym tygodniu premier wyrzucał Gowina. Podobno proces wyrzucania ma się zakończyć dzisiaj. Nie wiem, jak będzie, ale na pewno łatwiej wyrzucić z partii Gowina niż Kalisza. Z kolei wyrzucenie Kalisza to operacja o mniej więcej tym samym poziomie trudności co usunięcie z placu budowy metra niewybuchu z używanego przez Niemców do ostrzału powstania supermoździerza Karl.

 

"Już dawno nie widziałem dziadka, aż wczoraj w wystawowej szybie odbicie czyjeś; radość rzadka, toż to Paździerzak, ani chybi: łysina, wąs i bródka ta. Nie, nie Paździerzak to, to ja." "Dziadek Paździerzak" - słowa Jeremi Przybora, muzyka Jerzy Wasowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka