Wiele satysfakcji dało mi słuchanie przed radia TOK FM, dziś przed godziną 9:00. W studiu zaproszeni goście - Dorota Gawryluk (POLSAT NEWS), Tomasz Siekielski (TVN) i Krzysztof Ziemiec (TVP).
Dyskusja oczywiście na temat wyników wyborów. I takie głosy słychać (pryw wiodła D. Gawryluk):
...że PO płaci karę za pychę,
...że Komorowski to kandydat wysunięty z powodu tchórzostwa i kunktatorstwa Tuska,
...że Komorowski nie ma nawet własnego sztabu bo wszystko dostał w pakiecie od Tuska,
...że sondaże to jedna wielka kompromitacja,
...że PO miało spokojny sen, a twarde przebudzenie,
...że Komorowski nie ma nic do zaproponowania wyborcom,
...ze PO nie ma pomysłu na kampanię,
...że PO ma puste szuflady, a weto Prezydenta Kaczyńskiego to była zasłona dymna,
...że ludzi bardziej niż zgoda interesują realne reformy i poprawa życia,
...że Palikot został zdemolowany przez Staniszkis w Teraz My! i teraz nie ma po co się pojawiać,
...że trzeba uznać, że są ludzie którzy mają inne poglądy niż "warszawka",
...że media, komentatorzy i politycy żyli w świecie oderwanym od rzeczywistości,
...że "warszawaka" często produkuję nic nieznaczące ploty,
...że Kaczyńskiego wcale nie tak łatwo sprowokować,
...że to wyszydzana TVP miała najlepszy sondaż.
Szkoda, że nie pamiętam więcej, ale czułem się jakbym słuchał zupełnie innej rozgłośni. W programie "3" Jarosław Gowin mówił, że był największym pesymistą w PO, bo mówił, że przewaga będzie nie większa niż 10%. Wyszło 4,5%.
Wszystko to dowodzi tego, że wygrana Kaczyńskiego jest naprawdę serio brana pod uwagę a poziom frustracji w środowiskach jednak Platformie życzliwych jest naprawdę spory. Jest to też pewnego rodzaju przyznanie się do nieskuteczności kampanii walenia w Kaczyńskiego jak w ... Z drugiej strony nie należy mieć złudzeń, że ludzie ogarnięci histeryczną obsesją anty-kaczorową (mówię głównie o środowisku GW, Gawryluk i Sekielskiego oceniam jako zwoleników ale nie "krzyżowców" PO - do takich można wrzucić J. Kuźniara z TVN 24) są wewnętrznie gotowi do zmiany stylu. Dla nich jakakolwiek przemiana nie jest możliwa (z różnych względów). A więc będzie kontynuacja dotychczasowej linii kampanii, będzie pompowanie sondażami kanddata PO, będą coraz to większe hakowanie kandydata PIS, będzie powrót Tusku-Bronku musisz. Itp.
I będzie powtórka z 2005 r.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)