Coś co rzuca się w oczy - wręcz kłuje niemiłosiernie - jest całkowita cisza jeśli chodzi o sondaże przed II turą wyborów prezydenckich. Nikt nie epatuje, żaden prof. i dr się nie pochyla nad słupkami poparcia kandydatów.
Zaglądam na TVN24. Cisza. Brak sondażu.
Zaglądam na gazeta.pl. Cisza. Brak sondażu.
Zaglądam na onet.pl, wp.pl. interia.pl - cicho jak makiem zasiał.
A jeszcze przed I turą, na okładce każdej "Gazety Wyborczej" można było przeczytać w jakim to stosunku Komorowski łoi Kaczyńskiego (ze słynnym sondażem z piątku, gdzie łoił go definitywnie już w I turze).
I pomyśleć, że jak "oszołomstwo" pisało, że ostatnie sondaże są warte ..hm... niewiele, to "niezależni" dziennikarze perorowali, że "pisowszczycy" odrzucają rzeczywistość, bo im tak na rękę.
Dopiero 20 czerwca 2010 pokazał, kto żyję w matrixie a kto w realnym świecie.
P.S. Przyjmuję zakłady, kiedy i kto opublikuję pierwszy sondaż.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)