Wbrew pozoru pytanie, które chcę postawić tym, którzy uważają decyzję rządu o prowadzeniu śledztwa smoleńskiego przez Rosję i MAK za słuszną - jest bardzo serio.
Po dzisiejszych doniesieniach:
- o sprzecznych zeznaniach kontrolera lotu ze Smoleńska ("Rzeczpospolita")
- po jawnych kłamstwach obsługi wieży kontrolnej, która okłamała załogę JAK-40 co do losów Tu-154 zaraz po katastrofie ("nie wiem gdzie jest Tupolew, pewnie gdzieś odleciał")
- po tym jak wyszły na jaw coraz to nowe dowody zaniedbań strony rosyjskiej w zabezpieczeniu miejsca katastrofy (z kradzieżą pieniędzy z konta śp. Andrzeja Przewoźnika)
- po doniesieniach o przekazaniu stronie Polskiej tylko części akt sprawy katastrofy (wg mecenasa Rogalskiego akta liczą conajmniej 14 000 kart),
- po bezowocnych wielokrotnych, próbach polskiej Prokuratury o materiały ze śledztwa,
- po przekazaniu stronie polskiej "stenogramów" rozmów z kokpitu, których bohaterem jest niejaki "niezrozumiałe", a pod którym nikt się nie chce podpisać (w tym brakuje podpisu płk. Bartosza Stroińskiego)
- po wątpliwościach co do przygotowania lotniska do przyjęcia prezydenckiego Tupolewa i upartego twierdzenia Rosjan już pierwszego dnia, że przyczyną katastrofy był błąd pilota (skąd to wiedzieli?) ,
- po zaginięciu telefonów satelitarnych Kancelarii Prezydenta, do dzisiaj nieodnalezionych (pisał o tym "Nasz Dziennik")
- po wypowiedziach władz rosyjskich, że "czarne skrzynki" Tu-154 mogą (ale nie muszą) zostać przekazane stronie polskiej (kiedy?)
- po innych wątpliwościach o których pisali Ci, którzy są bardziej na bieżąco,
chciałbym poprosić zwolenników decyzji Premiera, o podaniu rzeczowych argumentów o pozostawieniu dochodzenia i materiałów dowodowych w rękach rosyjskich.
Do tej pory czytam, słucham i oglądam panów Grasia, Tuska czy Klicha, którzy zapewniają, że wszystko jest w porządku, współpraca jest wzorowa, śledztwo jest w pełni transparentne itp. itd.
Potem czytam, słucham, oglądam jak to wygląda na poziomie "operacyjnym" i wychodzi to co wyżej.
Mówiąc krótko - sunie Orwellem.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)