dzida dzida
136
BLOG

Trik z Konstytucją na WOŚP samobójem Komorowskiego?

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 6

Czasami dobrze jest się choć trochę pomylić.

Wczoraj rano, gdy usłyszałem, że wieczorna debata będzie prowadzona w tej samej konwencji "monologowej", oczekiwałem podskórnie kolejnej lipnej nasiadówki. Szukałem więc zajęcia na alternatywne spędzenie czasu (wszak nie było meczu), ale mimochodem zostawiłem telewizor na TVP. I nie żałuję.

Debata miała zupełnie inny wymiar energetyczny niż ta z niedzieli. Największą zmianą była oczywiście metamorfoza prezesa PIS, którego sztab lepiej odrobił lekcję niż sztab PO.

A więc widzieliśmy Kaczyńskiego, który korzystał w pełni z zabiegów socjotechnicznych (co jest jednak ważne w takich debatach) - okulary, korzystanie z dokumentów, zarówno do ripost jak i udowadniania przeciwnikowi nieścisłości - ale w końcu SŁUCHAŁ tego co mówi adwersarz. I reagował. W niedziele to się mu zupełnie nie udało.

Dodatkowo zadanie Kaczyńskiemu ułatwiał Bronisław Komorowski, który był przekonany, że wygra kolejną bitwę tą samą taktyką, co poprzednią. Miał temu służyć gest podana ręki na początku czy zabieg z konstytucją na koniec debaty. Czy to było dobre zagranie?

W wpisie z 30.06.2010 (1) pisałem, że zarówno Komorowski jak i Kaczyński prowadzą m.in. dialog z elektoratem PO- tj. PO stara się go zmobilizować(poprzez wizję powrotu strasznego PIS do władzy), podczas gdy w tym samym czasie Kaczyński, stara się tą samą grupę wyborców ... zdemobilizować(pokazując, że nie jest taki straszny i można z nim spokojnie pracować dla dobra Polski). Pod tym względem każdy gest, ruch pokazujący koncyliacyjną stronę Kaczyńskiego jest działaniem na szkodę kandydata PO. A za taki właśnie ruch uważam projekt podpisu pod Konstytucją, która ma być przekazana na WOŚP. Komorowski wygrałby niewątpliwie, gdyby Prezes PIS nie podpisał (tak jak Wałęsa chciał podać nogę Kwaśniewskiemu) - a skoro podpisał to znaczy, że może nie jest taki straszny?

Zresztą, w trakcie debaty kilka razy Komorowski (trochę chyba zagubiony po zabiegach Kaczyńskiego z programem Boniego, księgą dementi w sprawie dopłat czy wyliczeniem głosowań w których Komorowski był przeciw) grał trochę bardziej na korzyść Kaczyńskiego niż własną, podkreślając i ciesząc się że kilka projektów może przeprowadzić wspólnie z PIS, czym utwierdzał prawdziwość zmiany wizeruneku kontrkandydata.

Tak czy inaczej - wynik niedzielnej elekcji jest jeszcze mniej pewny dla kandydata PO.

(1)
http://dzida.salon24.pl/201610,komorowski-mobilizuje-kaczynski-demobilizuje-elektorat-po

 

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka