Jedni pamiętają Henrykę Krzywonos (Borowczak, Wałęsa), jako tą która zatrzyma swój tramwaj, rozpoczynając strajk komunikacji miejskiej. Wałęsa nawet posuwa się do stwierdzeń, że gdyby nie Krzywonos "wyniosło by ich ZOMO" (Lechu musi uważać, bo jak tak dalej pójdzie to wyjdzie, że to Krzywonos uratowała strajk a on by wszystkich rozpuścił do domu...). Ogólnie to ciekawe, że pamięć Lecha jest tak precyzyjna w sprawie wydarzeń z 1981 roku i tak zawodna w sprawie np. zaginionej teczki "Bolka" w latach 90-tych...
Drudzy pamiętają jednak sprawę nieco inaczej. Twierdzą, (Wyszkowski, ale także Walentynowicz i według jej świadectwa również Alina Pieńkowska), że strajk trwał już kilka godzin, że zabrakło prądu dlatego tramwaj Krzywonos stanął i zasługi jej nie ma w tym za wiele (tramwaje generalnie bez prądu stają...). Wyszkowski nawet twierdzi (ten sam co twierdzi, że Lech to "Bolek" a sąd ostatnio stwierdził, że mógł tak uważać), że pani Krzywonos mogła dokładnie nie pamiętać tych wydarzeń poprzez to, że była ....niedysponowana. Złośliwi nawet twierdzą, że Krzywonos rozgłos był potrzebny do promocji książki. A już megazłośliwcy, że nie mogła pozostawić swojego faworyta bez obrony i dobrze wiedziała kiedy wyskoczyć (ciekawe, czy gdyby na Kongresie Kobiet publika wygwizdała Kaczyńskiego - gdyby przyszedł - to też mógłby liczyć na obronę pani Henryki?).
I jedni i drudzy uczestniczyli w wydarzeniach na Wybrzeżu. Ale tylko tym pierwszym wiodące (zwodzące?) media dają wiarę, poświęcają mnóstwo czasu. Ich wersja jest jedyna i prawdziwa. Walentynowicz bronić się nie może (zgineła pod Smoleńskiem), Pieńkowska też już nie żyję. Krzywonos i Wałęsa żyją i opowiadają w mediach swoją wersję, ale żyję również Wyszkowski (i Kołodziej chyba też), któremu zdaje się takiej szansy nie dano
I jak tu nie mieć skojarzeń z jednymi słusznymi czasamy, gdy obowiązywała jedna słuszna wersja historii, akceptowana przez władzę i podtrzymywana przez media?
A przecież dziennikarze tych mediów w wiąkszości są zbyt młodzi aby o tamtych wydarzeniach pamiętać ("nie było ich przy tym")?
--------------------------------
http://www.youtube.com/watch?v=4jTzYRkSPCg
http://niezalezna.pl/article/show/id/38514


Komentarze
Pokaż komentarze (10)