Gdy oglądałem wczorajszą debatę było mi smutno. Zdarzenie to kompletnie przyćmiło wcześniejszy występ Donalda Tuska, który tak ładnie mówił o koalicji wszystkich ze wszystkimi oraz o samochodach, pociągach i samolotach. Wprawdzie było mi trochę żal, że nic nie wspomniał o promach kosmicznych, ale przypomniało mi się, że jest przecież realistą i się zreflektowałem.
Widać było, że sztabowcy Donalda odrobili lekcję, bo prezentacja była naprawdę fajna i co najważniejsze multimedialna. Mnie do gustu najbardziej przypadł obrazek pokazujący białą plamę w okolicach Białegostoku. Z tych właśnie okolic ludzie nie mogą latać, bo mają za daleko. Zapewne spędza im to sen z powiek i to naprawdę miłe, że PO o nich pamięta. Gdybym był z Podlasia zagłosowałbym na Tuska.
W ogóle można powiedzieć, że Donald budując nie tylko drogi, ale też i zgodę między partiami, jest przynajmniej troszkę takim naszym rodzimym Wielkim Architektem.
Oczywiście nie sugeruję, że wygłupia się paradując z kielnią i w fartuszku, bo jak wiadomo masoni podobnie jak cykliści nie istnieją, a jeżeli nawet, to rekrutują ludzi wpływowych; tym niemniej tak sobie właśnie pomyślałem.
Tak więc nie dajmy się ogłupiać debatom i pamiętając, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje oddajmy głos na PO.
A kto wie, może dzięki koalicji wszystkich ze wszystkimi, niedługo do Białegostoku polecimy kosmicznym promem?



Komentarze
Pokaż komentarze