0 obserwujących
31 notek
22k odsłony
  1404   0

Jaskółki w płomieniach..

Samo piękno - P-51B Mustang..
Samo piękno - P-51B Mustang..

F/Lt Jerzy Mencel, „dołożył” kolejnego jeta do konta zestrzeleń dywizjonu. Pilot tak opisał w raporcie to zwycięstwo:

Prowadziłem „żółtą” sekcję eskortującą Lancastery, gdy zobaczyłem z prawej strony bombowców, 2,000 stóp powyżej, jednego Me 262 atakującego bombowce z tyłu, od dołu z lewej strony. Zszedłem w dół, przez formację bombowców i zaatakowałem nieprzyjacielski samolot. Był w głębokim skręcie w lewo i zaczynał nurkować. Znalazłem się za nim, na jego ogonie w odległości 600 jardów. Otworzyłem ogień i szedłem za nim z 16,000 stóp do 6,000 stóp, kontynuując ostrzał. Zobaczyłem czarny dym [wydobywając się] z Me 262, który przewrócił się na plecy i poszedł prosto w dół. W/O Murkowski, który był za mną widział nieprzyjacielski samolot uderzający w ziemię i eksplodujący. Zgłaszam jednego Me 262 jako zniszczonego.

           Podczas wojny nie doszło już do walk polskich pilotów z niemieckimi odrzutowcami. Epizod 9 kwietnia, był ostatnią walką z Messerschmittami Me 262, a jednocześnie zaowocował on ostatnim powietrznym zwycięstwem lotników Polskich Sił Powietrznych w II Wojnie Światowej.

I właściwie można byłoby zakończyć artykuł na opisie samej walki. Coraz głośniej jednak mówi się o nierzetelności, a czasami wręcz o fantazjowaniu pilotów myśliwskich przy zgłaszaniu zestrzeleń. Ma to swoje uzasadnienie, vide Bitwa o Anglię. Obie strony, Alianci i Niemcy, zgłosiły zniszczenie trzykrotnie większej ilości samolotów niż rzeczywiste straty przeciwnika. Przez lata poddawało się weryfikacji, czy zarzucało się Niemcom przypisywanie dodatkowych zestrzelonych samolotów. Ostatnimi czasy takim sam zarzut padł pod adresem Polaków.

Nie zamierzam rozstrzygać ten kwestii w tym artykule, bo nie ma na to miejsca, ale chciałbym ustosunkować się do faktycznych strat niemieckiej odrzutowców w walce z Polakami w 1945 roku. 23 marca uszkodzenie zgłosił W/O Pietrzak. Tego dnia w okolicach jeziora Dummer podczas lotu bojowego trafiony został Me 262 o numerze seryjnym 900154.

Dziewiątego kwietnia piloci 133. Skrzydła zgłosili cztery zniszczone i jeden uszkodzony samolot wroga. Niemcy przyznają się tego dnia do straty czterech Me 262A-1 o następujących numerach: 900579 , 900598, 900619, 900045 (Me 262A-1a/R1, pilot Uffz Kohler). Wiarygodność stuprocentowa ? Nie do końca, niestety, ponieważ Me 262A-1a/R1 został zestrzelony prawdopodobnie przez Lt. M.W. Geigera ze 162. Dywizjonu Rozpoznawczego i to w okolicach Berlina. Odrzucić musimy jedno pewne zestrzelenie. Z treści raportów wynika, że najprawdopodobniejF/Lt Mencel i W/O Murkowski strzelali do tej samej „Jaskółki”. Mimo tego ponad 80% wiarygodność przy zgłoszeniu świadczy dobrze o pilotach. Niestety nie było to regułą przez całą wojnę, co ze smutkiem stwierdza Autor.



[1] W Operation Records Book 309. widnieje numer SR418, w rzeczywistości w obu lotach Pietrzak leciał na KH540. Mustang o numerze SR418 został zniszczony miesiąc wcześniej.

[2] Tak w oryginale. Nie ma miejscowość Bad Bayerhausen. Najprawdopodobniej chodzi Bad Oeynhausen .

[3] Informacja podana za ORB 306. i 309. dywizjonu. J.B. Cynk w „Polskie Siły Powietrze w wojnie 1943-45”, tom II, str.481, podaje liczbę 42 Mustangów Skrzydła, które wzięły udział w Ramrod 1533.

Zobacz galerię zdjęć:

Jerzy Mencel
Jerzy Mencel Józef Żulikowski Mieczysław Gorzula Aleksander Murkowski Niemiecka Jaskółka - Messerschmitt Me 262. Źródło: http://acepilots.com/german/me262.html. +1 zdjęcie
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura