22 obserwujących
215 notek
203k odsłony
  1976   0

Gest Kozakiewicza vs. palec środkowy - wały, faki i broń masowego rażenia.

Z Internetu
Z Internetu

W ramach zarządzonego przez Zosię renamentu zbiorów i zamykaniem chudoby, natrafiłem na zaczętą kilka miesięcy temu, a niedokończoną szkic-notkę, którą zacząłem pisać dla skomentowania 40 rocznicy pewnego wydarzenia. Rzecz miała być o historii telewizji, właściwie o telewizji w PRL-u... Wyszło inaczej, byliśmy ostatnio zajęci... Wyjaśniam, że termin "renament" jest mój, a Zosia twierdzi, że powinienem używać słowa remanent. Uważam, że nie ma to na jego wynik żadnego znaczenia.

Zosia skłoniła mnie do zakończenia przedstawianych w niej dziobatych wywodów; aliści, zrobiłem to w mocno okrojonym wymiarze.

Lat temu czterdzieści, był 1980 rok i bardzo napięta międzynarodowa sytuacja polityczna, a PRL zaczął ostatni akt swojej kontrolowanej samozagłady...  

W grudniu 1979 roku, w celu udzielenia pomocy bratniemu narodowi, ZSRR dokonał inwazji na Afganistan; rok potem miała się odbyć Letnia Olimpiada Sportowa w Moskwie.

Były to pierwsze w historii igrzyska olimpijskie rozgrywane w państwie komunistycznym. Okoliczności przyznania Moskwie prawa goszczenia igrzysk olimpijskich miały, w wymiarze symbolicznym, zamazanie znamion zimnowojennej rywalizacji, ponieważ konkurentem stolicy Związku Radzieckiego było amerykańskie miasto Los Angeles.

Było niemal pewne, że organizatorzy potraktują igrzyska w sposób propagandowy, dla pokazanie światu rozkwitu i siły Związku Radzieckiego i systemu komunistycznego w ogóle. Gromady międzynarodowych elit tego chciało, a Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznał, że w aprobacie dla dotychczasowych sukcesów sportowych Związku Radzieckiego oraz w obawie przed oskarżeniem o preferowanie świata zachodniego w ramach rywalizacji zimnowojennej, należy poprzeć kandydaturę Moskwy na gospodarza kolejnych igrzysk...

Wiele różnego typu organizacji – sportowych, humanitarnych, społecznych, nawet politycznych; jak również rządów, przymilało się do ZSRR, nie chcąc drażnić radzieckiego niedźwiedzia.

Decyzja MKOl zapadła w październiku 1974 r., w okresie odprężenia w stosunkach amerykańsko - radzieckich, po impiczmencie  w USA prezydenta Richarda Nixona, uwikłanego w skandal Watergate. Prezydentem został jego vice, republikanin Gerald Ford, który po wyborach dwa lata później, stracił prezydenturę na rzecz demokraty, Jimmy Cartera.

Carter uważał, że amerykańska potęga powinna być sprawowana oszczędnie i że Stany Zjednoczone powinny unikać interwencji wojskowych w jak największej mierze. Wreszcie, miał nadzieję, że amerykańskie stosunki ze Związkiem Radzieckim będą się poprawiać i że oba narody mogą dojść do porozumień gospodarczych i kontroli zbrojeń, które rozluźnią napięcia w zimnej wojnie.

Carter nie miał doświadczenia w prowadzeniu polityki międzynarodowej, ale chciał kontynuować politykę détente ze Związkiem Radzieckim... Aliści, nominacja przez niego Zbigniewa Brzezińskiego, profesora Columbia University, doradcą do spraw bezpieczeństwa w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (NSC), przysporzyła mu współpracownika, który był głęboko podejrzliwy wobec motywów sowieckich i doprowadził Cartera do kilku poważnych konfrontacji z Rosjanami.

W odwecie za inwazję ZSRR na Afganistan, Carter odciął sprzedaż zboża do Związku Radzieckiego i nakazał amerykańskim sportowcom bojkot Letniej Olimpiady w Moskwie. 

Reakcje opinii publicznej na Zachodzie były spodziewane i początkowo oczywiste – bojkot ZSRR, bojkot Igrzysk Olimpijskich w Moskwie. Końcowa decyzja o bojkocie igrzysk w skali międzynarodowej była decyzją polityczną, jednak podporządkowały się jej tylko 63 kraje.

My, to znaczy PRL i wiele krajów europejskich, żadnego bojkotu nie zastosowały i swoje sportowe ekipy do Moskwy pojechały.

W państwach europejskich rządy i parlamenty krajów postępowały zgodnie z wolą swojego amerykańskiego sojusznika, podczas gdy Narodowe Komitety Olimpijskie działały wbrew wytycznym swoich rządów i często decydowały się na akceptację zaproszeń .

Na dobrą sprawę, tylko pięć krajów zdecydowało się nie brać udziału w igrzyskach w Moskwie - Stany Zjednoczone Ameryki, Niemcy Zachodnie (ja, ja!), Norwegia, Kenia, Japonia i Kanada.. Sytuacja ta osłabiła oczywiście znaczenie propagandowe bojkotu i nie był to jednak tak silny cios dla igrzysk i dla Związku Radzieckiego, na jaki liczyła administracja prezydenta J. Cartera... Ale czy naprawdę o jakiś cios chodziło?

Warto się trochę przyjrzeć roli mediów, w szczególności filmu i telewizji, w wykorzystywaniu imprez sportowych do celów politycznych... Letnie igrzyska olimpijskie były zawsze największym sportowym świętem całego świata i wielkim wyzwaniem, najpierw dla filmu, potem dla telewizji.  

Film na Olimpiadach był wcześniej, ale telewizyjne kamery i transmisja telewizyjna po raz pierwszy pojawiły się w Berlinie na Olimpiadzie Letniej w 1936 roku.

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport