24 obserwujących
246 notek
231k odsłon
  472   0

Czy nowego Salonu24 trzeba się bać - radość to będzie, czy groza?

Z Internetu
Z Internetu

W czasie majowego, właśnie kończącego się triduum , potrząsnęła mną pewna wiadomość... Z co najmniej kilku salonowych artykułów dowiedziałem się o Salonowym Trzęsieniu Ziemi 24/7.

Najpierw jeden bloger, niejaki @GPS, który przedstawia się zresztą pod pełnym imieniem i nazwiskiem, napisał coś - o czym ja, niedoinformowany salonowo dziadyga, nie wiedziałem.

Par excellence oznajmił mianowicie – „Salon24 w dotychczasowej wersji przestaje istnieć...”

Rzeczony @bloger trochę się w swoim artykule rozszlochał... W swojej salonowej historii, co najmniej kilka razy Administracji nasobaczył... Admin niejednemu za skórę zalazł, mnie też, ale sobaczeniem specjalnie się nie przejąłem...

W jego artykułach było widać i czuć, że salonowe pisanie @bloger lubi. Teraz obawia się segregacji i że salonowych zmian które nie wyjdą mu na dobre...

Jaki jest Gospodarz – taka jest Segregacja, jak mówi Poeta; ale przecież każdy Nowy Właściciel Czegokolwiek, dzieli i rządzi po swojemu... Więc segregacja dopiero się okaże.

Wieszcząc upadek stworów takich jak Salon24, bloger @GPS uważa, z czym można się zgodzić , że takie „stwory” przekształcą się w tabloidy... Jak „powoli likwidować blogi i realizować swoją misję uczynienia z Salonu24 tabloid konkurujący z Pudelkiem.” To przewidywana przez @blogera nowa, salonowa misja.

Co prawda, w komentarzu do innego artykułu na ten temat, @bloger powtórzył swoją tezę że „era blogów się kończy nieuchronnie, ale chwilowo może się trochę odrodzić”...  i podał referencje do swojego innego artykułu, też na ten sam temat...

Przyjąłem do wiadomości – Salon24 się kończy, więc trochę się zmartwiłem... Co ze mną będzie? Raczej "być" - czy nie być?


Ale rozgrzała mnie treść innego artykułu, też na ten temat – „Repolonizacja Salonu24”, autorstwa dobrze wszystkim znanego i poważanego blogera @amstern... To jest wyjątkowo dobry Polonista, więc zacząłem czytać z zainteresowaniem.

Koniecznie muszę ten artykuł zacytować – bloger @amstern pisze:

„Idzie Nowe... Wnoszę o wprowadzenie obowiązku używania polskich znaków diaktrycznych. Jak to robię ja. Wnoszę też o wprowadzenie obowiązku pisania pod własnym imieniem, nazwiskiem i nazwą miejscowości, z której się pisuje... Względnie jeszcze szczególniejszą weryfikację blogerów i wykluczenie z Salonu24 byłych członków partii z Frontu Jedności Narodu, TPPR, LOK, ZHP, byłych milicjantów, zomowców, totalniaków, palaczy i alkoholików, etc.

To pisałem ja, Alexander Morgenstern z Düren, bloger III kategorii Salonu24. Dziękuję!”

Wow!... Autor podpisuje się pod własnym imieniem, nazwiskiem i nazwą miejscowości, po raz pierwszy w salonowym życiu - ale nie podaje życiorysu i przynależności... Czy w ZHP na pewno nie był?... Niejeden trupa w szafie ma, choć udaje że nie ma...

Ale, dalibóg, o to blogera @amstern nie posądzam... Z trupami obcować nie warto.

Najpiękniejsze w zakończeniu artykułu jest jednak to, że @bloger skromnie określa siebie blogerem III kategorii...

Co to, to nie – byłeś Pan, Panie blogerze Alexander Amstern - salonową gwiazdą pierwszego wybiegu, z artykułami ponad poziomy wylatuj.... Same gratulacje!

Czepiam się jednak, bo nie pojmuję rangi wyrażenia „ znaki diaktryczne”; znaczy się – co to są diakrytyki wiem, ale dla wielu „łaska” - „laską” jest, żeby poprzestać na przykładzie przyzwoitym... To tylko zależy od dykcji.

Z całym uznaniem – nie mylą się tylko Poloniści na miarę blogera @ Amsterna Alexandra z Düren.


Wreszcie podsumowanie - „Salon24 ma nowego właściciela”... W artykule @Pani Bogny Janke znaleźć można wiele uspokojenia...

Przytaczam niektóre fragmenty:

"Po ośmiu latach mój czas w Salon24 dobiega końca. Sprzedałam portal Sławomirowi Jastrzębowskiemu."

„W 2013 roku przejęłam zarządzanie spółką i portalem od Radosława Krawczyka, który był jego pomysłodawcą i współzałożycielem. Wspólnie z moim mężem – Igorem Janke - prowadzili go przez siedem lat. Teraz, po kolejnych ośmiu, przyszedł czas na zmianę."

"Przekazuję Salon24 w profesjonalne ręce. Sławek Jastrzębowski zostaje właścicielem spółki, a Piotr Paciorek nowym szefem portalu. Obaj są doświadczonymi dziennikarzami i mają ciekawy pomysł na rozwój. Znów będzie się działo.”

„Przekazuję Salon24 w dobre ręce i jestem przekonana, że portal będzie się rozwijał. Warto tu nadal być i korzystać z możliwości publikowania.”

"Ale najważniejsze było to, że Salon24 dał możliwość uczestniczenia w debacie wszystkim, nie tylko dziennikarzom, nie tylko tym znanym, ale każdemu z nas. Każdy mógł założyć blog, przedstawiać swoje poglądy i dyskutować na równi ze znanymi publicystami."

Salon24 stał się pierwszym polskim portalem społecznościowym.

"Gdy w 2013 roku przejęłam portal, rynek wyglądał inaczej, portal miał już wielu konkurentów z silnym zapleczem finansowym. Za Salonem nie stał żaden koncern medialny ani siła polityczna. Pozostaliśmy niezależni.”

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura