10 obserwujących
172 notki
125k odsłon
1031 odsłon

Dlaczego trzeba wypowiedzieć Konwencję Stambulską

Wykop Skomentuj52

Tematem  tym zajmowałam się pięć lat temu, kiedy to problem ratyfikacji  Konwencji stanął przed polskim parlamentem na przełomie roku 2014/15.


Przypomnę więc  fragmenty tamtej notki, którą opracowałam na podstawie raportu Ordo Iuris.


Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że Konwencja została przygotowana przez Radę Europy, która nie ma nic wspólnego z Unią Europejską.


Rada Europy powstała 5 maja 1949 roku, założona przez 10 państw (Belgię, Danię, Francję, Holandię, Irlandię, Luksemburg, Norwegię, Szwecję, Wielką Brytanię i Włochy). Była odpowiedzią na potrzebę zbudowania bardziej zintegrowanej Europy, odporniejszej na konflikty rozwiązywane poprzez wojny, potrzebę wyrażoną dobitnie w 1946 roku przez Winstona Churchilla:

 "musimy zbudować pewnego rodzaju Stany Zjednoczone Europy".

Stopniowo przystępowały do niej inne państwa europejskie, a także spoza Europy. Po upadku żelaznej kurtyny szeregi Rady Europy zasiliły państwa zza tej kurtyny. Polska została przyjęta w 1991r. Obecnie RE liczy 47 członków, w tym spoza Europy dołączyły do niej: Armenia, Azerbejdżan, Cypr, Gruzja, Rosja oraz Turcja. Status obserwatora przy RE mają: Stolica Apostolska, USA, Kanada, Meksyk, Japonia i Izrael. Siedzibą jest Strasburg.

Rada Europy zajmuje się szeroko rozumianą sferą ochrony praw człowieka, w tym ochroną mniejszości narodowych, etnicznych, językowych, religijnych, kulturalnych, czy seksualnych. Prowadzi również działania w dziedzinie spraw społecznych, gospodarczych, ochrony zdrowia, edukacji, kultury, mediów, ochrony środowiska młodzieży, sportu i współpracy prawnej.

Jej głównym celem jest „osiągnięcie większej jedności między jej członkami, aby chronić i wcielać w życie ideały i zasady stanowiące ich wspólne dziedzictwo oraz aby ułatwić ich postęp ekonomiczny i społeczny” (art. 1a Statutu Rady Europy).

Rada Europy przyjmuje dokumenty mające charakter traktatów międzynarodowych, zwane konwencjami, do których mogą przystępować państwa członkowskie, a w niektórych przypadkach także europejskie i poza europejskie kraje nie członkowskie. Konwencja wchodzi w życie, jeśli zostanie podpisana i ratyfikowana przez odpowiednią liczbę państw.

Podstawową konwencją, którą muszą podpisać wszystkie państwa członkowskie jest Konwencja Praw Człowieka przyjęta w 1950r. Do tej pory przyjęto około 200 konwencji.

Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku rozpoczęto prace nad opracowaniem dokumentu o zapobieganiu przemocy wobec kobiet, zintensyfikowane w latach 2006-2008. W grudniu 2008r Komitet Ministrów RE, składający się z ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich, podjął decyzję o przygotowaniu konwencji w tej sprawie. Powołano Komitet CAHVIO, który w przeciągu dwóch lat opracował tekst roboczy konwencji. W pracach komitetu ze strony polskiej brali udział przedstawiciele resortów pracy, sprawiedliwości i spraw zagranicznych, a osobą najczęściej uczestniczącą w większości obrad była Monika Ksieniewicz, zastępca dyrektora w Biurze Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania, która następnie podkreślała potrzebę ratyfikacji przez Polskę tej Konwencji.

Konwencję w obecnej formie przyjęto w dniu 11 maja 2011 r. Do 2014 roku  podpisały ją 33 państwa, w tym Polska 18 grudnia 2012 roku, ratyfikowało 11.

Konwencji nie podpisały i nie ratyfikowały: Armenia, Azerbejdżan, Bułgaria, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Gruzja, Irlandia, Lichtenstein, Łotwa, Mołdawia, Rosja, Rumunia, San Marino jak również Kanada, USA, Meksyk, Japonia oraz Stolica Apostolska.

Nie ma przymusu podpisywania tej Konwencji. Jej przyjęcie jest dobrowolne.

Jak najszybszej ratyfikacji Konwencji domagały się środowiska feministyczne i skrajnie lewicowe. Rada Ministrów wychodząc naprzeciw tym postulatom podjęła 29 kwietnia 2014 r. uchwałę w sprawie przedłożenia Konwencji do ratyfikacji i skierowała do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie.

Na przełomie 2014/2015 roku  w sejmie toczyła się batalia o odrzucenie ratyfikacji tej Konwencji.

Posłom PiS udało się przełożyć głosowanie nad Konwencją do czasu otrzymania analizy prawnej zgodności Konwencji z Konstytucją RP.

Wątpliwości budził art. 12 pkt 1 Konwencji, który zobowiązywał  do promowania zmian w społecznych i kulturowych wzorcach zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn, jak i w ogóle założenia ideowe Konwencji. Rozwiązania konwencyjne otwierają furtkę do kwestionowania i negacji tradycyjnego modelu rodziny i legalizacji związków osób tej samej płci.

Dążenie do likwidacji wzorców, o których mowa wyżej, pozostaje w sprzeczności z zasadą ochrony małżeństwa i rodziny (art. 18 Konstytucji) oraz z ochroną życia rodzinnego (art. 47 Konstytucji).

Wykop Skomentuj52
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo