Prezydent Karol Nawrocki podsumowuje spotkanie Rady Pólnocnoatlantyckiej i rozmowę z prezydentem Zełeńskim:
W czasie obrad w Ankarze polski przywódca wskazywał na trzy kluczowe cele geopolityczne: wzmocnienie solidarności sojuszniczej, rozwój infrastruktury obronnej na wschodniej flance oraz pogłębianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi w obliczu stałego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej.
"To, czego oczekiwała Polska w odniesieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego zostało wypełnione. Sojusz jest dziś silny i zdeterminowany do tego, aby bronić wartości, w imię których powstał.
Siła Sojuszu Północnoatlantyckiego, oparta o współpracę Europy ze Stanami Zjednoczonymi, wybrzmiewa po dzisiejszym szczycie w Ankarze. We wszystkich przemówieniach głów państw i szefów rządów wybrzmiewały jasne deklaracje o jedności Sojuszu i gotowości do reagowania na sytuację międzynarodową."
Karol Nawrocki odniósł się też do spotkania z Wołodymyrem Zełeńskim.
"Przychodzę do Państwa prosto ze spotkania z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. To spotkanie trwało około godziny. Myślę, że to niezbędne w relacjach między sąsiadami, aby utrzymywać kanały dialogu.
Ostatnio wokół relacji polsko-ukraińskich było dużo napięć. To z całą pewnością się nie zmienia. Zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski, Federacja Rosyjska pozostaje głównym zagrożeniem. W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości – to się nie zmienia.
Nie udało się na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych. Nie przystępowaliśmy też z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie kwestie Ukraińskiej Powstańczej Armii, symbole UPA nie są negocjowalne. Emocje Polek i Polaków w odniesieniu do ludobójstwa wołyńskiego jest kwestią nienegocjowalną. W obliczu, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna i tu liczymy na zrozumienie ze strony Ukrainy, że flaga banderowska ogranicza też przyszłość Ukrainy w UE, niesie ze sobą wiele złych symboli – musimy także brać odpowiedzialność za to, co dzieje się za sprawą Federacji Rosyjskiej.
Wszystkie te wątki – historyczne, polityczne, przeszłości i przyszłości – podejmowaliśmy w rozmowie z prezydentem Zełenskim, mając świadomość, że to, co z całą pewnością nas do siebie zbliża, to świadomość, że postsowiecka Federacja Rosyjska jest zagrożeniem zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski."
Dodał, że podczas spotkania obie strony potwierdziły swoje stanowiska. - Ja potwierdziłem nasze stanowisko w kwestii UPA, ale też dyskutowaliśmy o tym, jak ta współpraca powinna wyglądać w przyszłości – podkreślił Karol Nawrocki.
" Bardzo dobrze, więc cieszę się, to było konstruktywne, jak zawsze z prezydentem Zełenskim spotkanie. Dobrze, że się spotkaliśmy". - powiedział Nawrocki.
Było to już kolejne spotkanie Nawrockiego z Zełenskim w Ankarze. Do pierwszego – krótkiej wymiany zdań – miało dojść podczas wspólnej sesji zdjęciowej na szczycie NATO. Organizatorzy wydarzenia zaaranżowali ustawienie głów państw i delegacji w taki sposób, że polska para prezydencka znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiej.
"Dyskutowaliśmy kurtuazyjnie; stanowisko w kwestiach, które dotyczą naszych bilateralnych napięć, jest dla mnie niezmienne, ale to nie wyklucza naszego dialogu."
Na zakończenie Szczytu państwa Sojuszu przyjęły wspólną deklarację. Potwierdzono w niej zobowiązanie do zbiorowej obrony na podstawie artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego.
"My, głowy państw i rządów Sojuszu Północnoatlantyckiego, zebraliśmy się w Ankarze, aby potwierdzić żelazne zobowiązanie do naszej zbiorowej obrony na mocy artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego".
Podkreślono wsparcie dla Ukrainy, w tym przekazanie 70 miliardów euro na sprzęt wojskowy, pomoc i szkolenia w 2026 roku oraz utrzymanie pomocy na tym poziomie do 2027 roku.
W deklaracji znalazł się zapis, że Iran nie może posiadać broni nuklearnej, a władze w Teheranie zostały wezwane do poszanowania wolności żeglugi w cieśninie Ormuz.
Zaakcentowana też została budowa "silniejszej Europy, w silniejszym NATO", co zostało przedstawione jako "zmodernizowany Sojusz". "Europejscy sojusznicy i Kanada, współpracując ze Stanami Zjednoczonymi, przejmują większą odpowiedzialność za obronę Sojuszu".
Podkreślono, że zdolności obronne i odstraszania opierają się na połączeniu obrony nuklearnej, konwencjonalnej i przeciwrakietowej, uzupełnionych o zasoby kosmiczne i cybernetyczne.
Potwierdzono poparcie dla Ukrainy, w obronie jego wolności, suwerenności i integralności terytorialnej.
"Europejscy sojusznicy i Kanada finansują obecnie zdecydowaną większość pomocy bezpieczeństwa dla Ukrainy poprzez drogi dwustronne i wielostronne" - podano.
Prezydent USA Donald Trump chociaż wcześniej ostro krytykował swoich sojuszników za ich postawę wobec wojny z Iranem, po zakończonym spotkaniu nie szczędził im ciepłych słów.
„To było niesamowite. Jedność w tym pokoju była niewiarygodna. Naprawdę czuło się tam miłość, to było wręcz szalone” – powiedział Trump dziennikarzom. "To był ogromnie udany Szczyt".
Za zamkniętymi drzwiami Trump zapewnił pozostałych przywódców, że Stany Zjednoczone pozostaną zaangażowane w Sojusz. „Chcemy z wami zostać" - powiedział.
„Wracam do Niemiec z poczuciem, że wnieśliśmy ważny wkład: że NATO się trzyma, że staje się silniejsze i bardziej europejskie” – powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Podczas szczytu powrócił również temat działań na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie. W trakcie spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, które odbyło się na marginesie obrad, Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone przyznają Kijowowi licencję na produkcję pocisków do systemu obrony powietrznej Patriot.
Wyraził też przekonanie, że zarówno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, jak i przywódca Rosji Władimir Putin są zainteresowani zawarciem porozumienia kończącego konflikt.
Co prezydent Trump uzyskał od swoich sojuszników w czasie Szczytu zapewne dowiemy się za jakiś czas.
Z pewnością zakończenie wojny na Ukrainie przed listopadowymi wyborami do Kongresu w USA jest dla Trumpa bardzo ważne.
I być może jesteśmy coraz bliżsi zakończenia tej wojny, jeszcze tego lata.
Donald Trump zapowiedział też miliardowe inwestycje związane z bezpieczeństwem naszego kraju,
Polska delegacja na spotkaniu w Ankarze miała w swoim składzie również członków rządu: wicepremiera Kosiniaka-Kamysza i ministra Sikorskiego.
Tu ich wypowiedzi po zakończonych obradach w Ankarze:
A tak podsumuje spotkanie w Ankarze kanał Zero:
https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/turcja,123079
https://www.rp.pl/polityka/art44794931-to-nie-podlega-negocjacjom-nawrocki-skomentowal-spotkanie-z-zelenskim
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-deklaracja-nato-po-szczycie-szesc-punktow-jeden-o-ukrainie,nId,23511446


Komentarze
Pokaż komentarze (12)