I prezes III RP pozazdrościł Donaldowi Tuskowi „debaty” z artystami i zamierza osobiście porozmawiać z… Adamem Małyszem, który kilka dni temu wyraził na łamach „Przeglądu Sportowego” wyraził dezaprobatę wobec co miesięcznych marszów PiS-u.
„Jarosław Kaczyński chce porozmawiać z Amem Małyszem i wyjaśnić mu, dlaczego pojawia się co miesiąc przed Pałacem Prezydenckim. To ma być spokojna rozmowa.”
Rozumiemy, że w demokracji politycy, a w szczególności szefowie największych partii są kimś w rodzaju celebrytów i muszą zabiegać o popularność, ale powinni zachować w tym umiar. Szczególnie w poważnej sytuacji…
Wielu poważnych ekonomistów wyłamuje się już z poprawności politycznej i otwarcie krytykuje działania rządu Platformy Obywatelskiej. Jeszcze jakiś czas temu robiono by z nich „oszołomów”, ale teraz widocznie sytuacja jest już na tyle poważna, że nie zważają na to co napiszą o nich w partyjnych mediach.
Natomiast nasza „elita polityczna” woli dyskutować z artystami i sportowcami na tematy zastępcze, niż o gospodarce z ludźmi, którzy się na niej znają. Dlaczego? Bo od merytorycznych, a więc nudnych dla przeciętnego człowieka debat, słupki w sondażach im nie urosną…
www.e-sarmatia.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (3)