0 obserwujących
101 notek
37k odsłon
  339   0

Polska i Chorwacja mają wspólne interesy w UE

 Chorwacja weszła do Unii Europejskiej. Pokazuje to, że UE mimo swoich wewnętrznych kłopotów nie zamknęła drzwi wejściowych na cztery spusty. Polska powinna szukać w Chorwacji partnera dla załatwienia wspólnych interesów, do których należy liberalizacja systemu wizowego oraz polityka otwartości dla dalszego rozszerzenia UE na kraje sąsiednie. 

 

Chorwacja w Unii Euopejskiej Strasbourg, autor: European Parliament, źródło: Flickr.com

Chorwacja w Unii Euopejskiej Strasbourg, autor: European Parliament, źródło: Flickr.com

Polskie i Chorwackie społeczeństwo to w większości euroentuzjaści. Oba kraje opowiadają się za dalszym rozszerzeniem Unii Europejskiej, przy czym aż jest to 75% Chorwatów. Niezależnie od tego czy przyjąć strategię Polski w UE jako kraju największego wśród małych, czy też małego wśród dużych Warszawa i Zagrzeb mają wspólne interesy i potrzeby do załatwienia. Chorwacja, podobnie jak Polska znajduje się na rubieży, granicach Unii Europejskiej. Rola to niezbyt wdzięczna. Utrudnienia na granicy, wizy, problemy z jej przekroczeniem, przemyt. Polska to wszystko już przeszła i zapłaciła słoną cenę. Chorwacja jest na początku tej drogi. Niedawno wprowadziła obowiązkowe wizy dla obywateli Rosji oraz Turcji. Władze w Zagrzebiu mają nadzieję w przyszłym roku dołączyć do Schengen. Możliwe? Możliwe, dlaczego nie? Tylko wejście do Schengen skomplikuje kontakty z sąsiadami. Konsulaty, kolejki, wizy, centra wizowe? Jeżeli spojrzeć na wschodnią granicę, to doświadczenia Polski z tytułu bycia członkiem Schengen są dość przykre. Na początku ilość wydawani wiz poleciała na łeb na szyję, potem pojawiły się problemy z kolejkami do konsulatów, a później po wprowadzeniu centrów wizowych pojawiły się problemy organizacyjne, czy też korupcyjne. W skrócie można sprowadzić to do opisu, że owszem ceny schengeńskich wiz spadały ale miejsce by się zapisać na jej wydanie wzrosło parokrotnie.

Gospodarka Chorwacji jest w dużym stopniu oparta na turystyce – a ta za wizami nie przepada, zwłaszcza, jeżeli turyści już się przyzwyczaili, że mogli na wakacje nad Adriatyk wyjeżdżać bez nich. Zagrzeb, podobnie jak Warszawa powinni szukać sojuszu w liberalizacji systemu wizowego. Dobrze by było znaleźć jaką stałą formę współpracy, opartą na pracy specjalistów i praktyków, pozbawioną fleszy aparatów i wszelkich family photo, która doprowadziła by do wypracownia spójnych mechanizmów, które można byłoby zaprezentować na szerszym gronie UE.  A jak już o fotografiach mówimy:

Podpisywanie umowy o stowarzyszeniu Chorwacja UE

Podpisywanie umowy o stowarzyszeniu Chorwacja UE

Chorwacja podpisała traktat akcesyjny do Unią Europejską podczas Polskiej Prezydencji w Radzie UE. To chyba wystarczająco dobry początek naszej współpracy w ramach instytucji unijnych.  I trzeba go wykorzystać.

Po ceremoni podpisania umowy stowarzyszeniowej Chorwacja UE, autor: President of the European Council, źródło: Flickr

Po ceremonii podpisania umowy stowarzyszeniowej Chorwacja UE, autor: President of the European Council, źródło: Flickr.com

Chorwacji podobnie jak Polsce powinno również zależeć aby Unia Europejska prowadziła politykę otwartości dla pozostałych krajów z aspiracjami europejskimi. Tutaj niestety Warszawa ma sytuację utrudnioną, ponieważ aspiracje europejskie wschodnich sąsiadów są stałe jak prognoza pogody. Jednak, Komisarz ds. Rozszerzenia i Polityki Sąsiedztwa, Štefan Füle, w swoim oświadczeniu mówił, że wejście Chorwacji do UE potwierdza, że  perspektywa integracji pozostaje dla krajów regionu Bałkanów Zachodnich. Chciałoby się, aby współpraca z Chorwacją utrzymała tę tendencję w Unii Europejskiej i poszerzyła ją na pozostałe kraje polityki sąsiedztwa. A na kolejne Family photo będzie jeszcze czas, jak tylko zrobimy coś wspólnie.

Artykuł zosał opublikowany na portalu Eastbook.eu.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale