0 obserwujących
59 notek
18k odsłon
  151   0

Strefy śmierci

Hueva – gmina w Hiszpanii, prowincja Guadalajara w Kastylii-La Mancha, o powierzchni 31,76 km². W 2015 roku gmina liczyła 140 mieszkańców.  Z jeszcze nieznanych przyczyn zanieczyszczenie powietrza w Hueva skoczyło na 878. Rekord więc jakiś jest, ale 140-osobowa Hueva nigdy nie pokona Durango w Meksyku. Pomiar dochodzący do 900 był jak chleb codzienny i tylko cotygodniowe biegi uliczne, festyny na otwartej przestrzeni, turyści i kuracjusze uratowali ten uroczy zakątek świata. Bo kto oddycha, ten też filtruje. Aktualnie poziom zanieczyszczeń spadł i nikt tego nie zauważył. Można więc przez nieuwagę nie zdawać sobie z tego sprawy, że Durango o śmierć się otarło. Teraz w ramiona śmiercionośnego smogu wpadła Hueva.

No i teraz Rosja.

image

Kara jakaś chyba i za kilka dni się przekonamy czy w strefie śmierci tlą się jeszcze iskry życia.

I teraz Polska.

image

157 w Katowicach i 179 w Kędzierzyn Koźle.

140 mieszkańców hiszpańskiego zadupia możemy sobie darować, natomiast Moskwa ma to, na co zasłużyła. Poważniejsza sprawa w Krakowie i Katowicach. Ponieważ statystyczny Polak w ciągu doby wdycha ca. 12000 litrów powietrza  przy indeksie 200 można przyjąć, że dzienna porcja zanieczyszczeń zamyka się w 0,0024 grama. Rocznie jakieś 0,880 grama na wdychającego. Z takim wynikiem chyba nigdy Rosjan nie dogonimy w pochłanianiu pyłów, ale w wydawaniu milionów na walkę z 1 gramem smogu już tak.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości