Sorry, ale wygląda no to, że jego uczeń nie jest w stanie przyswoić sobie wiedzy przekazywanej mu przez mistrza. Za dużo zalicza gaf i wpadek, za dużo się wścieka, stanowi zły przykład dla pani minister Bieńkowskiej.
Dodatkowo, jak wiemy od Moniki Olejnik, premier jest przepracowany, urlop ma krótki, więc na pewno nie zdąży odpocząć, tym bardziej, że będąc na urlopie jest narażony na stresy. Newsweek ogłosił nawet, że premier jest wypalony
Dlatego z pewną dozą nieśmiałości rzucam myśl, żeby sięgnąć po oryginał, po pana Igora Ostachowicza. Pan Igor jest młody, wysportowany, to czego musi mozolnie uczyć innych, sam zna doskonale. Na meandry i rafy rządzenia napatrzył się dosyć i poznał lepiej niż ktokolwiek inny. Będzie wiedział nie tylko, co zrobić z rękoma, ale także, jak rozmawiać z Cameronem, kanclerz Merkel i Wladymirem Wladymirowiczem, by zyskać ich dla polskiej sprawy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)