Wywiad przeprowadzony przez "RP" z Lechem Wałęsą zahacza o rozmowę śp. Lecha Kaczyńskiego z bratem i o film o Smoleńsku:
- Kiedy generałowie i piloci nie chcieli zgodzić się na wykonanie polecenia, mieli poważniejsze rzeczy do rozmowy. Czy lądować, czy nie? Czy przymuszać do lądowania, czy nie. Takie sprawy musiały być poruszane w tej rozmowie, a nie zdrowie matki. Niech treść tej rozmowy w końcu zostanie opublikowana. Poznamy odpowiedzialność ludzi za katastrofę i dowiemy się, kto ponosi winę za tragedię.
- Powinien powstać film ku przestrodze, żeby upamiętnić tych, którzy zapłacili życiem za niepoważnych ludzi, którzy od Katynia chcieli z przytupem rozpocząć prezydencką kampanię wyborczą.
Zastanawiam się kto to nadaje, Lechu, czy były TW "Bolek"? Jeżeli ten drugi, to należałoby się zastanowić nad używaniem słowa były. Inna sprawa, że doświadczeni w tej materii, jak np. pułkownik Putin, twierdzą, że tam nie znają słowa "były".


Komentarze
Pokaż komentarze (21)