Emanuel Czyzo Emanuel Czyzo
322
BLOG

Poznajemy bliżej naszych sąsiadów – Niemcy, cz. 1

Emanuel Czyzo Emanuel Czyzo Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

           Fragment książki prof. Feliksa Konecznego p.t. „Święci w dziejach narodu polskiego”

 

               Syn i następca Władysława Hermana, Bolesław Krzywousty (1102-1138) wracał do polityki Bolesława Wielkiego. Postanowił wyrwać Polskę spod niemieckiej zwierzchności, zmusić sąsiadów do sojuszów przeciw Niemcom i prowadzić dalej energicznie zabiegi o ziemie połabskie. Przez 36 lat toczył zwycięskie wojny na wszystkich frontach. Wygrał 47 bitew. Ze zdumiewającym pośpiechem umiał przerzucać wojnę z Pomorza do Czech lub Węgier, błyskawicznie uprzedzając plany nieprzyjaciół, i zadając ,im ciosy raz po raz. Doprowadził do tego, że u sąsiadów przyjęto polski kierunek polityczny i Polska stała na czele wielkiej koalicji przeciw cesarzowi Henrykowi V. Żądał on hołdu i daniny na znak podległości, a gdy mu odmówiono, wybrał się na Polskę w r. 1109. Nie przedostał się poza Wrocław, na próżno oblegając Głogów.

               Oblężenie to słynie w historii z następującego powodu: Cesarz kazał wystawić kilkanaście machin oblężniczych, tj. różnych wież ruchomych, pomostów, taranów do rozbijania murów miejskich; była to artyleria owych czasów. Po niedługim czasie zaczęło być źle. Chcieliby oblężeni posłać do Bolesława wieść, że musi się spieszyć z odsieczą, ale miasto tak ściśle było otoczone, że nie sposób było przedostać się poza Głogów i potem poza obozy niemieckie. Udało się uzyskać pięć dni rozejmu. Cesarz zażądał zakładników, na dowód, że przez te pięć dni nie będzie żadnej zdrady i wziął od Głogowian w taki zakład ich młodszych synów, chłopców poniżej 14 lat życia. Pozwolił nawet wyprawić poselstwo do Bolesława, wiedząc, że pięć dni nie starczy na porozumienie się i przybycie odsieczy; nadto zaś był dla innej przyczyny pewny, że szóstego dnia oblężeni poddadzą się.

               Wieczorem piątego dnia oświadczyli Głogowianie, że będą się na nowo bronić, a skoro przez tych pięć dni zachowywali się uczciwie, więc należy odesłać im zakładników, o co uprzejmie proszą. Ale Niemcy nie odesłali im synów, a o świcie szóstego dnia machiny oblężnicze ruszyły ponownie pod mury miejskie. A wtedy ujrzeli Głogowianie, że do szczytów machin były poprzywiązywane ich własne dzieci! To zrobił Henryk V, król niemiecki, cesarz rzymski. Znaczyło to: jeżeli chcecie się bronić, strzelajcie do własnych synów! Doprawdy, nie ma drugiego takiego przykładu w historii!

               Głogowianie odbyli naradę, na której stanęło na tym, że ojczyzna milsza od własnych dzieci. Celowali tylko uważnie, żeby strzały nie szły wysoko. Czuwała Opatrzność nad sprawą sprawiedliwą, bo nie minęły dwie godziny a przybiegła konnica Krzywoustego. Wzięto Niemców w dwa ognie, zdobyto ich obóz i wszystkie machiny, przepędzając wroga daleko. I tak Bóg błogosławił dobrym obywatelom Głogowa, iż wszystkie dzieci wróciły szczęśliwie do rodziców. Co ci chłopcy potem, dorósłszy, opowiadali swoim dzieciom i wnukom o Niemcach i o cnotach niemieckich, tego się łatwo domyślić.

 

Więcej na ten temat znajdziesz na

www.nonpossumus.pl/biblioteka/feliks_koneczny/swieci

Dla mnie człowiek, to c+u+d, czyli ciało + umysł + dusza. I o tych sprawach myślę i piszę od czasu do czasu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura