Za nami tragedia narodowa, która się wydarzyła 10 kwietnia 2010 roku w drodze do Katynia. Za nami oddanie śledztwa w tej tragedii w ręce naszych odwiecznych wrogów. Za nami skandaliczne sceny pod pałacem prezydenckim w Warszawie, obraza krzyża, obraza wierzących, obraza naszej wiary. Za nami przegrane wybory i prezydenckie i samorządowe i parlamentarne. Za nami zwycięski marsz do Sejmu zgrai pod wodzą p. mgr. Palikota. Za nami zwycięstwo w wyborach parlamentarnych p. Tuska, p. min. Klicha, p. min. Kopacz, i pozostałych kandydatów z PO, PSL i SLD. Za nami porażka w wyborach parlamentarnych m.in. p. Andrzeja Gwiazdy, p. Zbigniewa Romaszewskiego i p. Zuzanny Kurtyki. Za nami powołanie na marszałka Sejmu p. min. Kopacz a na v-marszałka p. Nowickiej. I ostatnio uroczyste i przejrzyste otwarcie gazociągu przyjażni niemiecko-polskiej, oh, przepraszam, niemiecko-rosyjskiej.
To tylko niektóre wypadki, które miały miejsce w ostatnim czasie, od 10 kwietnia 2010 roku. Listę tę oczywiście można wydłużać i wydłużać, np. o wypadki związane z naszym losem w Unii Europejskiej. Ale mam nadzieję, że tych kilka przykładów wystarczy, aby zacząć myśleć i działać.
Nie tylko ty i ja, ale cały naród powinien zacząć poważnie myśleć o przyszłości Polski i Polaków.
Wspomnę jeszcze tylko jedną myśl zasłyszaną dzisiaj w felietonie p. Jana Pietrzaka, cytuję z pamięci – nie zapominajmy o tym, że nie ma takich umów, jakich by Niemcy oraz Rosja wobec Polski nie złamali.
Świat nas szanuje za to, że potrafimy, czy potrafiliśmy, walczyć o odzyskanie niepodległości, że potrafiliśmy walczyć ‘o naszą i waszą wolność’. Zróbmy jednak jeszcze i to, zróbmy wszystko, co w naszej mocy, aby świat szanował nas również za to, że potrafimy bronić naszej niepodległości.
Dzisiaj jest dzień 11.11.11.
Na dzisiejszym Marszu Niepodległości w Warszawie, zgodnie z tą datą powinno nas być 111 111, czyli 111 tys. 111. Przynajmniej tylu. A ilu nas było?





Komentarze
Pokaż komentarze