Dedykuję wspólczesnym rządzi-cielom
Gdzie ci mężczyźni,
prawdziwi tacy,
orły, sokoły, herosy?
Gdzie ci mężczyźni
na miarę czasów,
gdzie te chłopy?
Dookoła jeden z drugim
jak nie nerwus to histeryk,
drobny cwaniak, skrzętna mrówa,
niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny,
przestawiane i kopane,
gęby pełne wazeliny,
oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru,
zakłamane swoje racje
wykrzykuje taki w domu
śmiesznym szeptem po kolacji.
Rozmamłane umysłowo
I fizycznie ociężałe,
Towarzystwo – daję słowo
Ni do tańca, ni do bajek.
Zgięci w pałąk przed byle kim,
Bez ambicji i polotu,
Jak nie kukła, to manekin,
A tchórzliwi jak kojoty.
Jeśli cwaniak, to za dychę,
Kombinator – w małej skali,
Jeśli playboy – to przeżytek,
A poza tym – chamy, chamy.
Gdzie ci mężczyźni,
prawdziwi tacy,
Gdzie ci mężczyźni
na miarę czasów?
Bojownicy spraw ogromnych,
owładnięci ideami
o znaczeniu wiekopomnym
i wejrzeniu jak ze stali?
Gdzie umysły epokowe,
protoplaści czynów większych
niż pokątne, zarobkowe
kombinacje i geszefty?
Nieprzekupni, prości, zacni,
wielkoduszni i szlachetni,
gdzieże oni, gdzie tytany
woli, czynu, intelektu?
Gdzie są prawdziwi
mężczyźni tacy,
orły, sokoły, bażanty?
I gdzie wspaniałe
Ich towarzyszki,
Natchnienie pracy i walki?
Dla mnie człowiek, to c+u+d, czyli ciało + umysł + dusza. I o tych sprawach myślę i piszę od czasu do czasu.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura