Dworak nie jest od regulowania debaty publicznej, tylko od regulowania częstotliwości i warunków nadawania. I jeśli rzeczywiście chcemy doprowadzić do uszanowania zasady pluralizmu – czego drobnym przejawem będzie przydzielenie telewizji Trwam miejsca na multipleksie – to szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie może rościć sobie prawa do bycia cenzorem wobec kogokolwiek.
Wolność słowa to nie łaska władzy. To prawo obywatela żyjącego w demokratycznym państwie. W tej sprawie nie ma miejsca na dyskusje, pertraktacje, przekonywanie. Każda próba ograniczenia swobody wypowiedzi musi spotkać się ze stanowczym sprzeciwem.
Jan Dworak, urzędnik, który ubzdurał sobie, iż jego zadaniem jest dobieranie uczestników debaty publicznej, udzielił wywiadu tygodnikowi „Uważam Rze”. Wyrecytował na łamach tego czasopisma fragment artykułu Piotra Lisiewicza ze styczniowego numeru naszego miesięcznika. Dworak sugeruje, że tacy ekstremiści, jak wspomniany nasz autor, nie powinni mieć prawa udziału w debacie publicznej. Nie powinni mieć możliwości wypowiadania swoich sądów i ocen, bo one zdaniem owego Dworaka nie są właściwe. Jak na ten występ państwowego urzędnika reagują prowadzący rozmowę? Przyznają, że Piotr Lisiewicz to ekstrema, i podkreślają, iż nie jest z ich środowiska.
Szkoda, że nie zwrócili szefowi KRRiT uwagi, że jego oburzenie czy wzruszenie publicystyką autora „Gazety Polskiej” i „Nowego Państwa” generalnie niewiele obywateli interesuje. A nawet przeciwnie – płacą mu wyłącznie za to, by sprawował swój urząd, nie kierując się sympatią czy antypatią do poszczególnych publicystów. Bo Dworak nie jest od regulowania debaty publicznej, tylko od regulowania częstotliwości i warunków nadawania. I jeśli rzeczywiście chcemy doprowadzić do uszanowania zasady pluralizmu – czego drobnym przejawem będzie przydzielenie telewizji Trwam miejsca na multipleksie – to szef Krajowej Rady nie może rościć sobie prawa do bycia cenzorem wobec kogokolwiek.
Jeśli pozwolimy mu wyrokować o ekstremizmie jednych, to jutro zajmie się rzekomym ekstremizmem innych.Upominanie się o prawa telewizji Trwam jest czymś więcej niż domaganiem się dla tej stacji szerokiej dostępności. Jest walką o to, by żaden Dworak, Tusk czy Komorowski nie decydowali o tym, kto może docierać do obywateli ze swoimi opiniami, a kogo należy wykluczyć pod jakimkolwiek pretekstem. Jeśli jakiś urzędnik rości sobie prawo do kneblowania Trwam – wszyscy jesteśmy z tej stacji. Jeśli nie chce w debacie publicznej Lisiewicza, to bez względu na zadrażnienia wszyscy jesteśmy z redakcji „Nowego Państwa”. Z uzurpatorem się nie pertraktuje.
Styczniowy numer naszego miesięcznika wzbudził wiele emocji – dziękuję za wszystkie maile, które od Państwa otrzymałam. Wiem z tej korespondencji, że to wydanie szczególnie podobało się naszym Czytelnikom. Kontynuujemy zatem poruszone wówczas tematy. Polecam lekturę artykułu Wojciecha Wencla inspirowanego przywołanym wcześniej tekstem Piotra Lisiewicza, który tak bardzo nie spodobał się urzędnikowi Dworakowi i dziennikarzom z nim rozmawiającym. Swoją drogą, niechęć kolegi Bronisława Komorowskiego i podwładnych redaktora, który wraz z rosyjską prasą nie zostawiał suchej nitki na tych, którzy od 10 kwietnia 2010 r. twardo domagali się rzetelnego, a nie politycznego śledztwa, to doskonała rekomendacja.
Media Strefy Wolnego Słowa i Kluby Gazety Polskiej będą, podobnie jak rok temu, głównym organizatorem uroczystości upamiętniających drugą rocznicę tragedii smoleńskiej. Wieczorem 9 kwietnia spotykamy się pod Ambasadą Federacji Rosyjskiej, by powiedzieć, iż nigdy nie pogodzimy się z niszczeniem wraku, barbarzyńskim traktowaniem ciał Ofiar, szkalowaniem Prezydenta RP oraz Dowódcy Wojsk Lotniczych. 10 kwietnia od 8.41 będziemy na Krakowskim Przedmieściu. Cały dzień będą trwały projekcje filmów i koncerty. Każdy będzie mógł wpisać się do specjalnych ksiąg pamiątkowych. O 19.00 rozpocznie się uroczysta Msza Święta w intencji Pary Prezydenckiej i wszystkich Ofiar katastrofy. Po nabożeństwie przejdziemy pod Pałac Prezydencki w Marszu Pamięci. 18 kwietnia odbędą się uroczystości w Krakowie.
Szczegółowy program uroczystości będziemy podawać w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” oraz na portalu Niezalezna.pl.
Tekst pochodzi z miesięcznika "Nowe Państwo"
Dla mnie człowiek, to c+u+d, czyli ciało + umysł + dusza. I o tych sprawach myślę i piszę od czasu do czasu.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura