!
1 obserwujący
46 notek
8034 odsłony
  234   0

Wyjątkowe świadectwo o uzdrowieniu i nawróceniu rodziny muzułmańskiej

3:19       “Wśród nas jest osoba która teraz doznaje uzdrowienia swych rąk!”

3:28       Oczywiście pomyślałem o sobie - ale jednak odrzuciłem tę możliwość, nie dopuściłem do siebie tych słów

3:33       Dlaczego? Może się to wydać dziwne ale ciągle czułem swe sztywne i bez czucia stopy… Do tego  palce miałem całkiem zmarnięte bo ogrzewanie było wtedy popsute… Więc myślałem, że to nie dotyczy mnie, że to nie dla mnie…

3:47       Ale nie dawało mi to jednak spokoju…  Wszystkie następstwa takiego ewentualnego uzdrowienia stanęły mi przed oczyma … I w pewnym momencie doszedłem jednak do wniosku, że były to słowa wypowiedziane przez Jezusa właśnie dla mnie!

4:03       Nie wymyśliłem ich sobie przecież… Usłyszałem je… Pochodziły one niewątpliwie od Ducha Świętego który włożył je w usta księdza Thierry … I były przeznaczone dla mnie –  zaakceptowałem to

4:21       Zrozumiałem, że wyznaczają one moją przyszłość… I upragnione rozwiązanie moich problemów…

4:27       Moje palce następnie stopniowo rozgrzały się i odzyskałem w nich zupełnie normalne czucie!

4:34       Rozpłakałem się i rzuciłem w ramiona mojej żony która stała obok mnie… I Agnès powiedziała mi – dosłownie – to nie możliwe, przecież ty w gruncie rzeczy nie chciałeś odzyskać zdrowia!

4:49       Muszę istotnie wyznać, że byłem ciągle rozdarty,jakby w zawieszeniu między chęcią zachowania mego status chirurga a ochotą na całkowite poświęcenie się filozofii

5:03       Chrystus jednak zadecydował inaczej…              

5:07       Dziś patrzę na to wszystko z dystansu… Ale muszę skończyć myśl… Od razu gdy wróciłem do Lyonu opowiedziałem o tym co się stało memu szefowi który przyjął mnie z otwartymi ramionami  mówiąc, potrzebujemy pracowników! “Witamy w klubie”!  OK wracasz do pracy, będziesz znowu przyjmował pacjentów, leczył - ale pod warunkiem, że zgodzi się na to lekarz – specjalista od spraw pracy!

5:36       Spotkałem się więc z tym lekarzem który poddał mnie kompletowi badań neurologicznych rąk i które teraz były całkowicie w normie! Był on tym tym bardziej zdumiony, że moje uprzednie dolegliwości były potwierdzone, bez żadnych wątpliwości,  obiektywnie przez wcześniejsze badania, przez  tzw  electromiogram…

6:07       … a do tego jeszcze ta  opinia – też nieodwołalna! – owego specjalisty elektro-fizjologa który mi powiedział, gdy chciałem by mnie zbadał, że nie widzi potrzeby by mnie ponownie badać ponieważ robi on je od 15-u lat i nigdy nie stwierdził choćby jednego przypadku wyleczenia z tego rodzju neuropatii!

6:31       W rezultacie tego wszystkiego wróciłem do pracy…

6:39       Powróciłem więc do pracy – i do gry na pianie –na czym też mi bardzo,  bardzo  zależało...

6:47       Dziś jestem całkowicie tego pewien – spotkałem wówczas Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie który obok mnie przechodził!

7:01       To było prawdziwe – spotkanie...

7:08       W istocie rzeczy odpowiedział On mi wtedy na te pytanie które sobie od lat stawiałem, które mnie nurtowało, wiecie to gdy tuż przed komunią, bijac się w piersi mówimy “Panie, nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie ale powiedz tylko słowo a będę uzdrowiony”

7:35       Oczywiście pierwsza część tego zdania, “Nie jestem godzien”, nie sprawiała mi trudności, z tym się zgadzałem... Ale teraz Jezus uzdrowił mnie, przekształcił fizycznie, psychicznie i duchowo... Więc alleluja!

8:00       Teraz poproszę by Pierre przeczytał nam (bo lubi on też układać modlitwy) jedną z modlitw którą napisał by prosić o swe uzdrowienie

8:13       Zaczyna się ona od osobistego wezwania: “Pierre, Pierre, Pierre ufaj Panu, dobrze czyń będac na tej ziemi, bądź wierny i pokładaj swą radość w Panu, On spełni całkowicie pragnienia twego serca”

8:32       (nawiązuję tu do Psalmu 36)

8:35       “Panie mój i Boże, oto dziś staję przed Tobą by Cię kochać i służyć i by stawiać Cię zawsze na pierwszym miejscu w moim życiu. Składam Ci dzięki za wszystko co zrobiłeś dla mnie i dla całego stworzenia. Dziękuję Ci  też za wszystko co sprawisz dziś i jutro. Panie, wypełnij mnie Duchem Świętym,  wypełnij nim każdą mą komórkę, każdą mą molekułę, każdą mą cząsteczkę elementarną.  Przekształć wszystkie te które jeszcze nie są  w relacji ze mną i z Tobą. W ten sposób mobilizuję wraz z Tobą wszystkie me komórki odpornościowe aby zniszczyły one każą komórkę  rakową i mikroby niosące chorobę. Mobilizuję też wszystkie me komórki mcierzyste aby zregenerowały uszkodzone tkanki odbudowując ich normalne funkcjonowanie. Tak, tego chcę. I niech się Twoja wola stanie Panie. Oddal każdego ducha i odetnij każdy zawiazek który nie pochodzi od Ciebie . A teraz w imieniu sakramentu naszego ślubu i misji którą nam powierzyłeś, mej czułej żonie Agnès i mnie, uprzedź nas i oddal od nas, wylecz nas z każdego zła fizycznego, psychicznego I duchowego abyśmy mogli promieniować Twą miłością wszystkiemu stworzeniu. Kieruj mymi dłońmi gdy będę dziś operował. Kieruj moim sercem tak by moja relacja z innymi była na Twe podobieństwo. Niech Twe prawo, Panie, pozostaje w mym sercu a me wargi wypowiadają, powtarzając Twą mądrość. Uczyń ze mnie człowieka wolnego, sprawiedliwego, stałego w uczciwości i wiernego który kieruje swą drogę ku Tobie ponieważ Ty sam tylko jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Amen.”


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale