Weszli do mieszkania i pokazali jak potrafią odróżnić "cel" od niewinnego obywatela, w którego interesie tak ciężko pracują. Niewinni, przypadkowi mieszkańcy mają jedynie powybijane zęby. Jakie byłyby skutki pacyfikacji gdyby to byli faktycznie bandyci?
Poprzednio, "całkowicie przypadkowo" skopano przechodnia podczas Marszu Niepodległości.
Podobne zachowania policmajstrów można zaobserwować podczas zatrzymywania kierowców przekraczających przepisy w Stanach. Po zatrzymaniu ilu by ich nie było każdy stara się dowalić lub dokopać zatrzymanemu.
Czy takie procedury obowiązują w policji na całym świecie, czy to jedynie chorobliwa agresja jednostek?



Komentarze
Pokaż komentarze (15)