Konflikt wokół Pauliny Hennig-Kloski. Ultimatum Tuska
Źródłem kolejnej odsłony konfliktu wewnątrz koalicji rządzącej jest kwestia Pauliny Hennig-Kloski, wobec której złożono wniosek o wotum nieufności. Dokument trafił do Sejmu 27 marca i został podpisany przez około 100 posłów, m.in. z PiS oraz Konfederacji. Jej odwołanie byłoby politycznym paliwem dla opozycji. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na kolejne posiedzenie Sejmu, które odbędzie się w dniach 28–30 kwietnia. Wynik może mieć kluczowe znaczenie dla stabilności rządu, o czym mówił sam Donald Tusk.
Wszystko za sprawą deklaracji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Szymona Hołowni, którzy krytykowali Hennig-Kloskę za to, że nie zamierza tłumaczyć się ze swoich posunięć i rozmawiać w zaciszu gabinetów. W czwartek doszło do spotkania Tuska z Pełczyńską-Nałęcz. Premier postawił ultimatum dotyczące zachowania partii podczas głosowania, zarzucając swojej koalicjantce, że nie da się być trochę w opozycji, a częściowo w ławach rządowych. Od głosowania Polski 2050 uzależnił dalszą formułę współpracy w ramach rządu.
- Jak zagłosuję, jak zagłosujemy? Odpowiedzialnie. Nie nad takim, czy siakim nazwiskiem. Nad stabilnością Polski. Co po tym wszystkim zostanie? Jeszcze więcej znanej już wszystkim dobrze, niepodrabialnej koalicyjnej atmosfery - napisał Hołownia.
Niektórzy przebąkują o zemście na Czarzastym
W mediach pojawiły się informacje, że Polska 2050 rozważa kontratak. Według nieoficjalnych wypowiedzi polityków tej formacji dla RMF FM, w przypadku eskalacji konfliktu mogliby oni złożyć wniosek o odwołanie Włodzimierza Czarzastego i powołanie na jego miejsce z powrotem Szymona Hołowni. Z poparciem PiS i Konfederacji taki zabieg mógłby się udać. Polska 2050 ma 15 posłów po rozłamie.
Polska 2050 oficjalnie zaprzeczyła, by szykowała plan wysadzenia Czarzastego z funkcji marszałka Sejmu.
O planach części posłów partii Pełczyńskiej-Nałęcz słyszał Marek Siwiec. - Tak, doszły do mnie głosy. Nie uważam, że to są wiarygodne głosy. Odwołanie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego byłoby końcem koalicji rządowej - skomentował w RMF FM szef Kancelarii Sejmu.
Fot. Premier Donald Tusk, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz/PAP arch.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (27)