edd edd
651
BLOG

Zbyszku wracaj! Prosił Prezes z szyderczo-cynicznym uśmiechem

edd edd Polityka Obserwuj notkę 23

Od wczoraj zastanawiamy się jaka była faktycznie oferta skierowana do Ziobry. Moim zdaniem są dwie możliwości. Inaczej sprawa wygląda jeśli przyjąć geniusz polityczny, inaczej jeśli założyć cynizm. Intencji nie znam, pozostaje więc zastanowić się nad skutkami.

Jeśli przyjąć, że to w wyniku zaskakującej propozycji Ziobro stracił głos, i ledwo trzymał mikrofon w garści pozostaje stwierdzić, że złożoną propozycją był wnerwiony albo delikatnie rzecz ujmując był kompletnie zaskoczony. Można powiedzieć, że został postawiony w debilnej sytuacji. Z cała pewnością zachowanie "tłumu" krzyczącego w tym momencie Jarek, Jarek nie wskazuje na przyjazne nastawienie podległych Prezesa. Swoją drogą jak to czasy się zmieniają. Kto pamięta jakie były komentarze po zachowaniu publiczności w studiu podczas debaty przedwyborczej...? Kalinizm. (kto nie zna tłumaczę: jak Kali ukraść to dobrze, jak Kalemu - to źle). Ale wracając do "tłumu". Jesteśmy krótko po Swiętach Zmartwychwstania i każdy jeszcze pamięta jak to tłum podburzony przez faryzeuszy zażądał wydania przestępcy Barabasza, a ukrzyżowania Jezusa. Tłum nie miał swojego zdania. Po prostu ktoś mu "podpowiedział" co ma wykrzykiwać. Zapewne tak było i w tym przypadku. (Uwaga: to nie jest porównanie ani Ziobro, ani Kaczyńskiego do Jezusa!!!)

Czyli Ziobro miał zostać rozjechany, a słuchacze Radia Maryja mieli stanąć po stronie PiS-u. Tylko dlaczego?

Jeśli przyjmiemy geniusz Prezesa natychmiast dojdziemy do wniosku, że nie była to żadna propozycja tylko zabieg zmierzający do zniszczenia Ziobry i jednoznacznego przekazu do słuchających: Ziobro nie istnieje - liczę się tylko JA. Trudno bowiem założyć, że polityk, już nawet nie geniusz, nie wie jak składa się propozycje, na których realizacji jemu zależy, które mają doprowadzić do wspólnego działania. Z negatywnych przykładów wymienię tylko "negocjacje" PO z PiS w 2005. Natomiast na potwierdzenie, że Prezes wie jak się rozmawia aby osiągnąć sukces przypomnę dogadanie Dorna, Jurka z PR czy Macierewicza z RP. Czy do któregoś z wymienionych porozumień było publiczne wezwanie? Nie było.

Jeszcze pozostaje forma. Zwracanie sie do Ziobry po imieniu również miało na celu ustawienie oponenta. Do tego żeby to zauważyć nie trzeba skończyć politologii, 
Tylko dlaczego? Trzymając się nadal wersji o geniuszu Prezesa można snuć jedynie domysły. Może przewiduje, że Ziobro to nie Poncyliusz, Ujazdowski czy Jurek i widzi warunki na powstanie grona zwolenników powyżej 5%? Może zorientował sie, że Jego przyboczni przegieli... Może ... Tego nie wiem.

Skoro powyższe elementy wykluczają geniusz - pozostaje wariant drugi - wariant cynizmu politycznego. I wszystko, niestety, świadczy za taką przyczyną  złożenia oferty powrotu. 
Niestety, nie umiem dołączyć w tym miejscu nagrania tego fragmentu przemówienia prezesa Kaczyńskiego. Każdy mógłby sam odpowiedzieć sobie na pytanie czy widzi grymas szyderstawa na twarzy Prezesa po wypowiedzeniu tego "zaproszenia".  Ja to widzę.

  

edd
O mnie edd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka