Dokładnie nie wiadomo czy Tusk coś wytargował czy pieniądze dla Polski wyliczono na podstawie algorytmu, takiego jak dla pozostałych państw. W rezultacie wszyscy euro-przywódcy się cieszą. Opozycja kręci nosem - bo taka jest rola opozycji. Idąc tym tropem należy POdobnie ocenić radość rządzących. Cieszą się dlatego, że taka jest ich rola. Nasi wybrańcy tak się cieszyli, że nawet zaczeli już zajadać tę kasę - na razie- w postaci tortu. Ale lody też się ukręci.
Tusk przywozi górę kasy (w rzeczywistosci jest to mniej, niz kwota na którą Tusk zadłużył Polskę od 2007 roku). Czy nikt ze współpracowników nie szepnął szefowi, ilu jest Polaków? Biedaczysko tak przejął się "największą w życiu"wynegocjowaną kwotą, że nie zauważył, że jest to drugi, najniższy wynik w przeliczeniu na mieszkańca. Tylko kto o tym odważy się powiedzieć Premierowi. Kto odważy się o tym powiedzieć głośno?
Zapanowała ogólna EUforia. Kali dostał kaskę. Dla swoich wystarczy. Szkoda, że entuzjaści od zabierania bogatym w Europie, nie spotkali się ze zwolennikami ograniczenia Janosikowego w wykonaniu krajowym. Z pewnością mieliby o czym pogadać.
Eurojanosik nie dość, że zabrał bogatym ile tam mieli... to jeszcze wymusił kasę z przyszłości, czyli z zadłużenia! To jest słuszny kierunek. Z "przyszłych" pieniędzy rozdał "drobne" 52 mld euro. Kto to spłaci? A czy to ważne? To już nie jest problem Janosika.
Pozostaje jeszcze przeliczenie na złotówki. Przeliczając 72,8 mld euro po ustalonym (link poniżej) kursie 4,1038 otrzymujemy kwotę 298,8 mld zł. Ale to już drobiazg.
http://www.farmer.pl/finanse/dotacje-i-doplaty/pilne-kurs-8364-niekorzystny-dla-doplat,39060.html


Komentarze
Pokaż komentarze (4)