Pokolenie na minusie. Zadłużenie "Zetki" rośnie jak na drożdżach

Redakcja Redakcja Finanse osobiste Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Zadłużenie Polaków w wieku 18-25 lat sięga już 556,6 mln zł i w ciągu dwóch lat wzrosło niemal 2,5-krotnie. Liczba młodych dłużników zwiększyła się o prawie 60 procent, a dane Krajowego Rejestru Długów pokazują, że winne temu są nie jednorazowe błędy, lecz kumulacja drobnych zobowiązań, której zetki często nie widzą, dopóki nie jest za późno.

Tego dowiesz się po przeczytaniu artykułu:

  • Dlaczego zadłużenie pokolenia Z wzrosło 2,5-krotnie w zaledwie dwa lata
  • Jak media społecznościowe napędzają nadmierne wydatki wśród młodych
  • Jakie typy zobowiązań dominują w długach osób w wieku 18-25 lat
  • Jak zmienia się wysokość zadłużenia między 18. a 25. rokiem życia 

Pół miliarda złotych na starcie

Nieuregulowane zobowiązania wszystkich Polaków notowane w KRD sięgają 40,7 mld zł. Dłużnicy między 18. a 25. rokiem życia odpowiadają za ponad 556,6 mln zł tej sumy. Jeszcze dwa lata temu było to 226 mln zł. Szybko powiększa się też grono młodych z problemami finansowymi. W marcu 2024 roku było ich 68,7 tys., dziś to już 109,2 tys. osób.


 Przyczyny narastania długów w tej grupie nakładają się na siebie. W tym okresie życia pojawiają się pierwsze stałe koszty: opłaty za mieszkanie, media, telefon i transport. Jednocześnie dochody są nieregularne, bo wiele osób dopiero studiuje, zaczyna pierwszą pracę lub pracuje na umowę czasową. Raport "Stan młodych 2025", przygotowany przez Fundację "Ważne sprawy", pokazuje, że 53 proc. badanych w wieku 18-29 lat deklaruje, iż miało w swoim życiu moment, gdy brakowało im pieniędzy na codzienne potrzeby.

Social media i presja konsumpcji

Pokolenie Z wyróżnia na tle starszych grup specyficzne podejście do pieniędzy. Według badania Randstad "Employer Brand Research 2025" najważniejsza dla młodych w pracy jest atmosfera, którą wskazało 64 proc. respondentów w wieku 18-29 lat. Atrakcyjną pensję na pierwszym miejscu postawiło 60 proc. Zarobki schodzą więc na dalszy plan, choć równocześnie digital native żyje w świecie cyfrowym, który narzuca wysokie standardy konsumpcyjne.

 Jakub Kostecki, wiceprezes zarządu firmy windykacyjnej, wskazuje na konkretny mechanizm: internetowe zdjęcia i filmiki to zwykle starannie wybrane kadry "na pokaz", ale potrafią stworzyć iluzję, że markowe rzeczy, nowa elektronika czy wyjazdy są w zasięgu ręki. Część młodych próbuje dorównać temu obrazowi, mimo że ich możliwości finansowe na to nie pozwalają, sięgając po raty, odroczone płatności albo szybkie pożyczki. Kilka "niewinnych" decyzji szybko składa się na problem trudny do opanowania.

Kaskada od 738 zł do 7,7 tys. zł

Dane rejestrowe pokazują wyraźną zależność między wiekiem a wysokością zobowiązań. Wśród 18-latków jest 2 tys. dłużników z łączną kwotą 1,5 mln zł, a ich średnie zadłużenie wynosi 738 zł. Wśród 25-latków to już 24,6 tys. osób winnych łącznie 189,5 mln zł. Średnie zadłużenie jest tu dziesięciokrotnie wyższe i sięga 7,7 tys. zł.


Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, wyjaśnia schemat narastania problemów: w przypadku najmłodszych dłużników rzadko zaczyna się od jednej dużej decyzji finansowej. Najczęściej to kilka drobnych zobowiązań, abonament, raty za sprzęt, opłaty administracyjne, mandaty, które nakładają się na siebie. Każde z osobna wydaje się "do ogarnięcia", ale koszty opóźnień, odsetki i dodatkowe opłaty sprawiają, że z kilku małych kwot szybko robi się duża suma.

Czego dotyczą długi zetki

Gros zaległości młodych, bo ponad 390 mln zł, to należności wobec instytucji finansowych: banków, firm pożyczkowych, towarzystw ubezpieczeniowych i funduszy sekurytyzacyjnych, które przejęły długi od pierwotnych wierzycieli. Na drugim miejscu plasują się rachunki za telefon, internet i telewizję, łącznie 44,9 mln zł. Niemało, bo 41 mln zł, to orzeczone, a niezapłacone grzywny, koszty sądowe i kary porządkowe. Zaległości za jazdę bez biletu sięgają 36,9 mln zł. Zaległe czynsze mieszkaniowe wynoszą 13,7 mln zł, a alimenty 9,6 mln zł. Niezapłacone rachunki za energię to 7,1 mln zł. Na liście widnieją też zaległości wobec placówek edukacyjnych, w tym czesne, na łączną kwotę 2,8 mln zł.

 Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka