EdithKulpienski68 EdithKulpienski68
216
BLOG

"Mafia"

EdithKulpienski68 EdithKulpienski68 Rozmaitości Obserwuj notkę 45

Wirtualna przestrzeń miała być miejscem wolności słowa, swobodnej wymiany myśli, intelektualnej różnorodności. Platformy blogerskie, takie jak salon24.pl, powstały właśnie z takim założeniem – że każdy, niezależnie od swojego światopoglądu, będzie mógł wypowiedzieć się publicznie, zostać wysłuchanym, wejść w dialog z innymi. W teorii brzmi to pięknie. W praktyce jednak wielu autorów – szczególnie tych, którzy nie chcą wpisywać się w panujące na danej platformie narracje – doświadcza czegoś zupełnie innego. Ich blogi stają się celem zorganizowanych ataków, które przypominają zmasowane kampanie nienawiści – falowe, skoordynowane, powtarzalne. Najpierw pojawia się jeden komentator – często ironiczny, zaczepny, prowokacyjny. Potem drugi, trzeci, dziesiąty. Jeśli autor nie zareaguje zgodnie z oczekiwaniami – czyli nie wycofa się lub nie przyzna racji – wkracza reszta. Komentarze stają się coraz bardziej natarczywe, agresywne, pełne personalnych wycieczek, pogardy, czasem wręcz pogróżek. 

Zjawisko to można określić mianem mafii komentatorskiej – nieformalnej, ale bardzo realnej sieci użytkowników, którzy działają według niepisanych zasad. Ich siła nie tkwi w argumentach, lecz w liczbie i intensywności. Psychologia zna ten mechanizm bardzo dobrze. W grupie człowiek traci poczucie indywidualnej odpowiedzialności – pojawia się tzw. dyfuzja odpowiedzialności. Każdy czuje, że to "inni przesadzają”, a on tylko "dołącza się do dyskusji”. W efekcie powstaje zjawisko spirali przemocy słownej, które może zniszczyć nawet najbardziej odpornych autorów.

Dla tych komentatorów świat jest prosty: albo jesteś z nami, albo jesteś przeciwko nam. Każdy tekst, który nie potwierdza ich poglądów, staje się automatycznie atakiem. Neutralność nie istnieje. To klasyczny przykład dychotomicznego myślenia – czarno-białego postrzegania rzeczywistości, które nie dopuszcza odcieni szarości. Na poziomie społecznym tworzy się polaryzacja – silna identyfikacja grupowa, gdzie "my” jesteśmy obrońcami prawdy, a "oni” to zdrajcy, lewacy, ruskie onuce, fanatycy, użyteczni idioci – etykietka zależy od kontekstu. Wrogość wobec "innych” nie tylko nie jest piętnowana, ale wręcz bywa nagradzana – lajkami, słowami uznania, poczuciem wspólnoty. 

Kim jednak są ci ludzie, którzy dzień po dniu śledzą cudze blogi tylko po to, by zostawić pod nimi jad? Psychologia wskazuje na kilka typowych cech. Często są to osoby sfrustrowane, niepewne siebie, które w realnym życiu nie mają poczucia wpływu. Internet daje im namiastkę władzy – mogą "sterować” nastrojem autora, wywoływać jego reakcję, wpływać na percepcję innych czytelników. To daje satysfakcję, uzależnia. Niektórzy czerpią wręcz sadystyczną przyjemność z wywoływania złości czy cierpienia. Inni kompensują niską samoocenę, budując iluzję intelektualnej wyższości. Jeszcze inni po prostu chcą się poczuć ważni – komentując, są widoczni, istnieją.

Co gorsza, platformy, na których to się odbywa, rzadko reagują. Powodów jest kilka. Po pierwsze – wolność słowa bywa mylnie utożsamiana z brakiem odpowiedzialności. Po drugie – kontrowersyjne komentarze generują ruch, a więc kliknięcia, odsłony, pieniądze. Po trzecie – moderacja wymaga zasobów i odwagi, której często brakuje. Efekt? Autorzy są pozostawieni sami sobie. Jeśli nie mają "grupy wsparcia”, są systematycznie niszczeni – psychicznie, emocjonalnie, społecznie. Wielu z nich po prostu odchodzi, zamyka blogi, milknie. Tracimy w ten sposób głosy, które mogłyby wzbogacić debatę publiczną.

Zorganizowany trolling to nie tylko problem etyczny. To zjawisko głęboko społeczne i psychologiczne. Pokazuje, że nawet w przestrzeni stworzonej do dialogu, człowiek może zamienić się w agresora, jeśli tylko poczuje się bezkarny i otoczony podobnymi sobie. Pokazuje też, jak łatwo zamknąć się w bańkach informacyjnych i uznać, że każda inność to zagrożenie. Przede wszystkim jednak – pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność. Bo milczenie wobec przemocy słownej to jej ciche przyzwolenie.




Źródła:


E.E. Buckels, E. , P.D. Trapnell & D.L. Paulhus Trolls just want to have fun. Personality and Individual Differences, 67, 97–102.  

P. Zimbardo The Lucifer Effect: Understanding How Good People Turn Evil (2007) 

S. Milgram Obedience to Authority: An Experimental View (1974)  

Z. Bauman Liquid Modernity

L.Festinger A Theory of Social Comparison Processes 

S. Turkle Alone Together: Why We Expect More from Technology and Less from Each Other (2011)

J. Suler The Online Disinhibition Effect. CyberPsychology & Behavior, 7(3), 321–326.

Kobieta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Rozmaitości