Według nowych ustaleń Polsat News, przed lotem majora Macieja "Slaba" Krakowiana doszło do spięcia między pilotem a wieżą kontroli lotów. Z nagrań radiowych wynika, że kontroler pomylił dwa samoloty znajdujące się w powietrzu i przekazywał błędne informacje.
Kłótnia podczas prób przed Air Show
Do sprzeczki doszło w trakcie prób przed Międzynarodowym Pokazem Lotniczym Air Show 2025. F-16 pilotowany przez majora Macieja Krakowiana znalazł się w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50. Jak ustalili dziennikarze Polsat News, winę za tę sytuację miał ponosić kontroler ruchu lotniczego, który omyłkowo pomylił maszyny i przekazał mylące instrukcje.
Już wcześniej dziennikarz stacji apelował o upublicznienie nagrań z wieży kontroli lotów. Teraz potwierdzono, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce.
Badane czynniki - techniczny i ludzki
Warszawska prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym, w wyniku której zginął pilot. Prokurator Piotr Antoni Skiba wskazał, że badane są trzy główne obszary: sprawność techniczna samolotu, tzw. czynnik ludzki, a także kwestie logistyczno-serwisowe.
- Wszystkie rozmowy między pilotem a wieżą są rejestrowane. Wszelkie informacje dotyczące chwil poprzedzających zdarzenie będą analizowane - zapewnił rzecznik prokuratury.
Tragiczny finał akrobacji F-16
Do katastrofy doszło w czwartek około godziny 19:30 podczas prób zespołu Tiger Demo Team Poland w Radomiu. Nagrania udostępnione w sieci pokazują, jak F-16 wykonuje pętlę, ale nie wyrównuje lotu. Samolot uderzył w ziemię i stanął w płomieniach. Major Maciej "Slab" Krakowian, doświadczony pilot i członek zespołu pokazowego, nie zdążył się katapultować i zginął na miejscu.
Fot. Maciej "Slab" Krakowian/zrzutka.pl
Red.
Inne tematy w dziale Rozmaitości