136 obserwujących
47 notek
386k odsłon
4260 odsłon

Dlaczego kapitan milczał, czyli echa akcji "STENOGRAM"

Wykop Skomentuj245

 

 

 

Od przeprowadzonej niedawno przez nasz(?) "rząd" neutralizującej z założenia i zamierzenia "Akcji STENOGRAM" minęło kilka dni. Mimo, że nie jestem zwolennikiem głębszego dywagowania nad tym materiałem, ponieważ jest on nierzetelny (o czym informują nas sami Rosjanie, twierdząc wprost, że nie biorą odpowiedzialności za zgodność z prawdą i faktami tego materiału), czego dowodzą pierwsze relacje dziennikarzy na temat "katastrofy" pojawiające się jeszcze przed oficjalnym czasem w którym nastąpiła tragedia, to jednak napiszę jeszcze kilka słów.

Samolot MUSIAŁ rozbić się wcześniej, czas podany w stenogramie jest NIEPRAWDZIWY. Jednak trudno zakładać (jak pisałem wcześniej), że absolutnie cały ładunek informacyjny stenogramu jest zafałszowany, najprawdopodobniej mamy do czynienia tylko z przesunięciami czasowymi pewnych kwestii, a także z usunięciem niektórych, kluczowych wypowiedzi. Dlatego na materiał ten patrzyć należy z rezerwą.

Od czasu "akcji STENOGRAM" wielu komentatorów zadaje zasadnicze pytanie. Dlaczego zgodnie ze stenogramem po komendzie "ODCHODZIMY" samolot gwałtownie obniża pułap, a kapitan milczy?

Myślę, że odpowiedzi na to pytanie należy szukać w zeznaniach kontrolera lotu...

www.mmwroclaw.pl/8817/2010/4/12/kontroler-lotu-proponowalem-im-zapasowe-lotnisko

www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article

 

Oto wycinek z podanej rozmowy:

"(...)

-Oni przestali słuchać waszych rozkazów?

-Powinni dawać potwierdzenia, a nie dawali.


-Jakie potwierdzenia?

-Dane o wysokości przy podejściu do lądowania.


-Oni nawet nie dawali wam informacji o wysokości samolotu?

-Tak.

-No, a dlaczego oni nie dawali tych potwierdzeń?

-No, a skąd mam wiedzieć? Ponieważ oni rosyjski źle znają.

(...)"

 

Kontroler twierdzi, że załoga nie dawała potwierdzeń wysokości przy podejściu do lądowania. Czy załoga miała przed nim jakieś tajemnice? Czy chciała, aby kontroler lotów pozostawał w stanie niepewności co do położenia samolotu? Na to wygląda...

Pamiętamy również, że kontroler lotów twierdził, iż Tu-154m Lux "zniknął z radarów"... Wtedy wydał on komendę "101 horyzont" i ponownie "kontrola wysokości, 101" - lecz już bez odzewu... A przecież samolot przeleciał jeszcze od miejsca w którym miał się rozbić (zbocze jaru) około kilometra... Czy powodem tego stanu rzeczy mogło być jakieś zakłócenie fal radiowych? A może...

 

IŁ-76 AVACS

 

 IŁ-76 AVACS

 

"ZNIKNĄŁ Z RADARÓW"...  Czyż nie o to właśnie chodziło kapitanowi?

 

 

 

 


 

 

Jak szkoleni są kierowcy BORu, którzy przewożą VIPów? Mamy tu pewien mały artykulik:

www.auto-swiat.pl/wydania,Kierowca-z-BOR-owca,15899,1.html

 

Kilka najistotniejszych cytatów z artykułu:

"Bruce Lee w "Wejściu Smoka" stosował sztukę walki bez walki. Podobna zasada obowiązuje funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. - My nie likwidujemy zagrożeń, ale ich unikamy - mówią BOR-owcy."

"Następne ćwiczenie: środek pasa startowego, kolumna trzech samochodów porusza się z niewielką prędkością ok. 20 km/h. Nagle drogę zajeżdża im TIR. To może być próba zamachu. Procedury przewidują w takiej sytuacji jak najszybsze opuszczenie zagrożonego miejsca i ewakuację VIP-a w bezpieczny rejon. Odwrót trwa niecałe 5 s. Tyle czasu wystarczyło, by BOR-owcy uformowali kolumnę jadącą w przeciwnym kierunku i zdążyli odjechać z piskiem opon.W przypadku bezpośredniego zamachu na VIP-a ciosy lub kule zamachowca przyjmuje na siebie jego ochroniarz. To samo dotyczy kierowców BOR. Ich zadaniem jest tak prowadzić kolumnę samochodów, aby ewentualny atak skupił się na autach, w których nie ma VIP-a."

 

 

Jaki czynnik jest kluczowy ze względu na bezpieczeństwo VIPa w przypadku bezpośredniego zagrożenia zamachem? Otóż najważniejszy jest czas reakcji kierowcy na zagrożenie i sposób w jaki w przypadku pojawiającego się zagrożenia wykona on unik, myląc w dodatku napastnika!!!


Tak więc liczą się tu trzy czynniki:

1. Czas reakcji - możliwie najkrótszy

2. Właściwie wykonany unik i osłona VIPa

3. Zmylenie napastnika co do miejsca w którym przebywa VIP

 

 

Czy możliwe jest aby wojskowi piloci przewożący VIPów nie mieli podobnych procedur w sytuacji bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa VIPa?

 

 kolumna BORu

 

Nie sądzę, nawet gdyby procedury te nie miały sformalizowanego charakteru, a były jedynie ustnymi dyrektywami o charakterze niejawnym...

 

 

 


 

 

Czy załoga lotu PLF101 mogła czuć się zagrożona? Myślę, że jak najbardziej.. Pierwsze powody do niepokoju, a także jego oznaki wynikają ze stenogramu rozmów w kabinie. Oto interesujący fragment rozmowy:

 

08:29:17   044   A... Jeszcze jedno... APM-y są oddalone od progu pasa jakieś 200 metrów.

08:29:24   2P   Dzięki.

08:29:27   2P   APM-y rozstawili.

08:29:29   2P   Od progu pasa 200 metrów.

08:29:29   KBC   Spytaj, czy Rosjanie już przylecieli.

08:29:34   2P   A Rosjanie już przylecieli?

08:29:37   A   (niezr.)

08:29:40   044   Ił dwa razy odchodził i chyba gdzieś odlecieli.

08:29:44   2P   No, rozumiem, dzięki.

08:29:46   2P   Słyszałeś?

08:29:46   KBC   Fajnie.

08:29:47   KBC   Kto tam jest?

08:29:51   2P   U ciebie też?

Wykop Skomentuj245
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale