Emacton Emacton
59
BLOG

Potop, czyli pora na reklamę

Emacton Emacton Kultura Obserwuj notkę 0

Czas reklam, moment na załatwienie kilku ważnych spraw w przerwie oglądania filmu, programu, bądź zapchajdziura między programami. Możemy wykorzystać te kilka, kilkanaście bądź też kilkadziesiąt minut, by przygotować sobie coś do jedzenia, skorzystać z tego yy, bądź sprawdzenia, co innego dzieje się na innych kanałach. Często rozpoczynamy wtedy maraton do schronu, gdzie możemy się schować przed napływem wielu niezbyt ciekawych informacji.

 

Niestety często zdarza się tak, że na innych kanałach trwają przerażająco nudne i denne programy, więc należy szukać dalej. Uciekać od specyficznych seriali, w których ludzie mają życiowe problemy, bo nie wiedzą co mają robić, bądź też innych, tzw. Gangsterskich, wg których Polska toczy walkę z zewnętrznym przeciwnikiem, jakim jest rosyjska mafia, która jest tak silna, że nie potrafią poradzić sobie z nią zastępy policjantów i innych „himenów” nawet z kilku seriali, pomijając fakt, że większość z tych bohaterów wygląda tak samo, a fabuła każdego serialu jest inna.

 

Być może natrafimy na ostatnie ciekawe elementy, jakie proponują nam telewizje, które będą stanowiły doskonały powód by tam przeczekać czas reklam. Ale to zależy od wielu czynników: czasu, w którym uciekamy przed reklamami oraz ilością kanałów, które możemy w ciągu pierwszych sekund wyświetlania przerywnika informującego nas o rozpoczęciu bloku reklamowego przejrzeć.

 

Czasami nie mamy tyle szczęścia i dajemy się złapać w ślepą uliczkę, tak wiec trzeba przygotować się na zalew reklam.

 

A reklamy są różne. Najczęściej spotykamy reklamy banków, które chcą nam sprzedać swoje kredyty. Niezależnie od tego, czy potrzebujemy pieniędzy czy nie, wszyscy bierzmy kredyty, bo jak nie weźmiemy, to możemy dostać – ale tylko w twarz. Nawet możemy potrzebować pieniędzy na wyjazd dla syna, na oko 10-12 lat, w połowie września, bądź na nowy super nowoczesny telewizor plazmowy, na którym możemy oglądać w większym rozmiarze nowe reklamy. Gdy weźmiemy taki kredyt, zawsze mamy nadzieję, że nic złego się nie stanie, bo po otrzymaniu pieniędzy w około 20 grudnia 2008, pierwszą ratę oddamy już w 2009 roku, a więc możemy się jeszcze długo nacieszyć nowymi gadżetami. A po skończonych świętach wyrzucić na śmietnik nieotwarte jedzenie, które z powodu nadmiaru w lodówce się po prostu zepsuło, bądź straciliśmy na nie z innych powodów ochotę.

 

Pomiędzy reklamami bankowymi czają się również agentki Perwoll’u i Vanish’a, które w każdej chwili mogą pomóc nam dzięki temu, że zawsze ze sobą noszą w swoich małych torebeczkach wielkie kilkulitrowe butle chemikaliów. Okazja na wsparcie może być rożna, atmosfera może być gorąca, jednak nieważne, czy to bal, czy sala kinowa, one zawsze mają w zanadrzu najcięższe argumenty, które, ku naszej i swojej uciesze, przeciwstawią wszelkim plamom.

 

Podczas potopu reklam możemy również dowiedzieć się ciekawych faktów z życia kilku pań, które opowiadają do kamery, czyli do nas, o tym, jak często jedzą jogurty: na śniadanie, na obiad, na lunch, na kolację. Jeszcze tylko przed wyjściem i po wyjściu, przed przyjściem i po przyjściu z pracy niech zjedzą, a zapewne zwrócą, jednakże to nie promocja i tutaj nie zwracają pieniędzy, jeśli nie czują efektu działania jogurtu (bądź nie czują się zbyt dobrze).

 

Co jakiś czas (max. 4-5 lat) spotykamy również reklamy ludzi, którzy są jasnowidzami, bądź stałymi klientami wróżek. Opowiadają oni nam, co będzie i jak będzie, kiedy oni będą u władzy. Że będzie się żyło wszystkim lepiej, że wreszcie będzie normalnie, że nie będzie popisów. Jednym słowem – Kraina Mlekiem i Miodem Płynąca (bądź bardziej od tego mleka i miodu tonąca). Jakkolwiek nie prorokowaliby o tym, jak będzie wyglądać to nasze (bądź tylko ich) El Dorado, na szczęście po jakichś kilku tygodniach te cykle reklamowe znikają z naszych wielkich telewizorów. Znów pozostajemy ze starymi dobrze znanymi na pamięć cyklami historii o jogurtach, bankach i chemikaliach.

 

Jednak istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po trwającej 40 minut przerwie filmu, który trwał do tej pory zaledwie 5 minut, potop reklamowy się skończy i będzie można w spokoju, bez nerwów i dramatów rozkoszować się ciągiem dalszym programu. Ewentualnie po tym bloku reklamowym rozpocznie się krótki blok zapowiedzi filmowych, po którym spotka nas ciąg dalszy mrożących krew w żyłach agentek Perwoll’u i Vanish’a.

 

Powodzenia do następnej reklamy,

Pozdrawiam,

Autor.

Emacton
O mnie Emacton

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura