maciej.rogala maciej.rogala
2118
BLOG

Trzeci tenor: premier Bielecki

maciej.rogala maciej.rogala Gospodarka Obserwuj notkę 20

W toczącej się batalii ogłupiającej opinię publiczną, najsłabiej „śpiewa” trzeci tenor premier Bielecki. Premier Bielecki zaczął od swojego artykułu w Rzepie, w pierwszych dniach stycznia. Wyciągnął najbardziej kuriozalny argument: solidaryzmu społecznego, z którego miałem nadzieję, żeśmy już wszyscy wyrośli.
Pan Bielecki przekonywał, że ja i moje dzieci powinniśmy przestać być egoistami i oddać państwu nasze pieniądze w OFE „z troski o dzisiejszych emerytów”, czytaj: na bardzo wysoką waloryzację ich relatywnie wysokich świadczeń (stanowiących 60% wynagrodzeń) - gdy jednocześnie jako pierwszy wyciągnął z kapelusza informację, że te „pełne egoizmu” młodsze pokolenia otrzymają świadczenia stanowiące zaledwie 30% ich przyszłych zarobków (!).
Gdybyśmy chcieli odwoływać się do solidaryzmu pokoleń (bawić w demagogię) to powinna paść zupełnie inna propozycja ze strony rządu, w przeciwnym kierunku: zamrożenia świadczeń na 20 lat (spowodowanie ich spadku w okolice 40% średnich zarobków) w imię troski dzisiejszych emerytów o swoje dzieci i wnuki - aby mogły otrzymać świadczenie stanowiącej swoich 30-40% zarobków.
Oczywiście traktuję to w kategoriach żartu!
Tak samo cienko śpiewa pan Bielecki teraz, w wywiadzie dla onet.pl, kilka razy podkreślając, że nowy system nie spełnił pokładanych w nim nadziei, że zmiany są proponowane zbyt późno.
Pracując w branży od ponad 16 lat, mam w domu archiwalną broszurę Bezpieczeństwo dzięki różnorodności – przedstawiające założenia reformy, napisaną w 1997 roku. Warto zdawać sobie sprawę jakie symulacje zostały tam zawarte, przede wszystkim jakie stopy zwrotu prognozowano dla OFE.
Prognozowane stopy zwrotu dla OFE miały wynosić 2-3% w wartościach realnych.
Chciałoby się spytać pana Bieleckiego: Co nie wypaliło w nowym systemie? OFE, które w pierwszych 12-tu latach osiągnęły stopę zwrotu dwa razy wyższą od prognoz (!) 6% rocznie w wartościach realnych?

Czym są więc OFE? Czy „największym problemem” niektórych przedstawicieli tego rządu? Być może. Ale czy są także naszym problemem – przyszłych beneficjentów nowego systemu? Nie. Fundusze emerytalne nie tylko są naszą własnością (a nie jak niektórzy twierdzą, że własnością PTE, należących do „obcych, prywatnych instytucji finansowych”) i tym samym oferują, w stosunku do zapisu na koncie emerytalnym w ZUS, ogromną korzyść: prawo do dziedziczenia. Fundusze emerytalne miały być właśnie – według twórców reformy, a także według strony związkowej (która zgodziła się w imię odpowiedzialności za przyszłe pokolenia na bardzo niekorzystne zmiany w ZUS-ie) – tą marchewką, mającą za zadanie złagodzenie bolesnych konsekwencji przejścia z systemu DB na system DC w ZUS-ie. OFE były konieczne bo miały właśnie wysoką stopą zwrotu zamortyzować ogromne koszty zmiany formuły emerytury, która tak się podoba pierwszemu księgowemu III RP, czyli panu profesorowi Rostowskiemu.


Co więcej, nie wiem czy ktokolwiek pamięta, że już teraz - po 10 latach od wprowadzenia reformy - składka do OFE miała wzrosnąć do takiego samego poziomu jak na I filar, właśnie w tym celu aby ratować beznadziejnie niskie emerytury przyszłych pokoleń. Teraz więc rząd powinien zaproponować co innego przesunięcie części składki z I filaru do OFE, gdyby .... ktokolwiek przejmował się na poważnie naszymi przyszłymi emeryturami 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Gospodarka