maciej.rogala maciej.rogala
1602
BLOG

OFE są obowiązkowe, czyli …

maciej.rogala maciej.rogala Gospodarka Obserwuj notkę 74

złe. Rozumiem ten zarzut. To naturalny bunt jednostki kochającej wolność, bo przecież: jestem zmuszony z mocy prawa przekazywać 7,3% mojego wynagrodzenia do OFE zarządzanego przez prywatne podmioty – biorące za to kasę, w dodatku – także jak nam się wmówiło – za kiepskie wyniki.
Prawie podzielam ten pogląd. W tym przypadku, „prawie” robi jednak wielką różnicę.
Rozumiem to oburzenie. Jest jednak jedno ALE, że tak nazwę – fundamentalne, źródłowe. Nie powinni państwo zapominać skąd się wzięły OFE, ich idea.
To sięgnięcie do źródeł, mam nadzieję – wiem, że jestem niepoprawnym optymistą - powinno zmienić państwa podejście (niewielkiej części).
Jak wiemy zmieniono system. W poprzednim systemie obowiązywała emerytura o zdefiniowanym świadczeniu (emerytura DB – skrótu od jej angielskiej nazwy: defined benefit) – o wysokości obliczanej na podstawie wynagrodzenia z 10 kolejnych lat pracy, w którym nasze zarobki były najwyższe i stażu pracy (z doliczanymi latami nieskładkowymi). Na dłuższą metę było jednak nie do utrzymania: ze względu na spodziewane, drastyczne pogorszenie się proporcji między liczbą osób aktywnych zawodowo – finansujących bieżące świadczenia – a liczbą beneficjentów systemu – aktualnych emerytów: z 4 do 1 w momencie wprowadzania reformy,  2 do 1 w 2030, do nawet jednego pracującego na jednego emeryta w 2060 roku.
Trzeba więc było zawczasu tę – przede wszystkim demograficzną – bombę rozbroić. To właśnie było wyjątkowe: po raz pierwszy ekipa rządząca naszym krajem posłuchała głosu fachowców i naukowców, przyjmując dłuższą niż 2-3 lata perspektywę w podejmowanych działaniach, od razu w skali kilkudziesięcioletniej! Kłaniam się w stronę dzisiejszego rządu.
Taki był punkt wyjścia dyskusji toczącej się pod koniec lat 90 ubiegłego wieku nad przyszłym kształtem systemu emerytalnego, w której brałem bezpośredni udział: należy niezwłocznie wycofać się z systemu opartego na łańcuszku świętego Antoniego i zastąpić go innym rozwiązaniem, możliwe najlepszym. Czyli jakim? W którym i wilk (finanse publiczne) byłby syty, i owca cała (my – jako przyszli beneficjenci).
System o zdefiniowanym świadczeniu zastąpiono rozwiązaniem zupełnie nowym: o zdefiniowanej składce (emeryturą DC: od skrótu jej angielskiej nazwy defined contribution). Twórcy reformy emerytalnej powiązali (wprost) kwotę wpłaconą do systemu z późniejszą wypłatą. Dano nam marchewkę – w postaci indywidualnego konta, na którym obserwujemy stopniowo rosnącą sumę wpłat, możemy śledzić na bieżąco wartość swojego kapitału emerytalnego. Ale w systemie o zdefiniowanej składce rola ZUSu – z punktu widzenia wysokości naszej przyszłej emerytury - NIE MA SENSU. ŻADNEGO. 
Jak państwo rzucają się na ofiarę w postaci OFE jako …, już nie powiem, aby znowu nikogo nie obrazić, to proszę zadać sobie fundamentalne pytanie:
A atakując PTE (nie OFE) czego ja tak naprawdę bronię?
ZUSu? Kasy bez dna? Systemu, który (prawie) się bilansuje (najważniejszy punkt widzenia NAJWAŻNIEJSZEGO KSIĘGOWEGO RP), dającego mi beznadziejnie niską stopę waloryzacji: czytaj beznadziejnie niskie emerytury?
OFE nie są podmiotami, które istniały na rynku i ktoś państwa zmusił do wpłacania prywatnych pieniędzy. OFE są podmiotami, które zostały powołane do życia w momencie wprowadzenia reformy drastycznie obniżającej przyszłe emerytury: przyszłe zobowiązania państwa. One właśnie wtedy powstały: to wstrętne państwo je stworzyło.
Mówią państwo: protestuję w imię wolności. OFE to jest właśnie wolność (!) - jedyna możliwa, którą właśnie próbuje się nam ograniczyć. Gdyby nie powołano OFE w chwili uruchamiania reformy, to znaczy, że dzisiaj z 19,5% obowiązkowych składek na finansowanie emerytur naszych dziadków (rodziców) nie trafiałoby 12,2% naszego wynagrodzenia do ZUS a 7,3% do OFE, tylko cała kasa płynęłaby do ZUS-u.
Gdy ktoś pisze: oddajcie mi moją kasę, to powinien mieć świadomość, że nie może jej otrzymać. Wara ci od tej kasy: nie ja to mówię, ale „SYSTEM”. Wieszasz psy na OFE, to zdawaj sobie sprawę z jedynej alternatywy: ZUSu.
Walisz w OFE z grubej rury? OK. Masz do tego prawo. Ale powinieneś wiedzieć, że walisz z grubej rury do własnej kasy, do własnych pieniędzy.
Ja tylko w 30% jestem fachowcem od inwestowania naszych oszczędności: OFE, IKE, PPE i tak dalej. Ja w 70% jestem fachowcem od technik wywierania wpływu na innych. I tak z boku sobie obserwowałem jak co najmniej od pół roku urabiano „opinię publiczną” kompletnymi bzdetami, tylko w tym celu aby ukraść moją kasę.

Myślą państwo, że plan odebrania obywatelom ponad 200 mld - które jak to ładnie powiedziano, zmniejszą potrzeby pożyczkowe państwa o taką kwotę do 2020 roku- to prowizorka? Te działania prowadzone od pół roku to majstersztyk. Zbrodnia niemal doskonała.
 

Szokujące jest to, że jak mało osób to widzi. Szokujące, dla mnie.
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (74)

Inne tematy w dziale Gospodarka