"Będę zgłaszała taki postulat, (...), by ograniczyć funkcjonowanie towarzystw emerytalnych.(...) Jeśli Polacy chcą oszczędzać, to niech oszczędzają tę część sami, tam gdzie chcą, niekoniecznie w koncesjonowanym towarzystwie. Dość już tych koncesji, koncesjonowanego rynku" - powiedziała w poniedziałek Jolanta Fedak na konferencji organizowanej przez OPZZ.
"Niech on (obywatel - PAP) wybierze sobie lokatę, obligacje, fundusze emerytalne (...) W gospodarce rynkowej nie ma nic lepszego niż indywidualna decyzja" - powiedziała. Minister zaznaczyła, że rząd jeszcze nie rozpatrywał jej propozycji.
W sumie te postulaty brzmią sensownie, szczególnie dwa zdania pani minister Fedak: "Jeśli Polacy chcą oszczędzać, to niech oszczędzają tam gdzie chcą", "Niech on obywatel wybierze sobie ...".
Jednak ich sens ogranicza się jedynie do "brzmienia".
Problem polega na tym, że obywatel "nie wybiera sobie". Tak się nie dzieje prawie nigdy. Może jedna na 100 osób" wybiera sama sobie" produkt finansowy, czytaj: wie czym kierować się przy wyborze produktu finansowego. Najmniej wiemy w przypadku takich produktów jak plany emerytalne. W takim przypadku wybieramy nie to co jest dla nas najlepsze tylko to co "nam się poleca".
Jeżeli ktoś chce słuchać co się do niego mówi, chce spojrzeć na toczący się spór obiektwynie, to powinny dotrzeć do niego co najmniej dwie informacje dotyczące OFE i PTE:
- wyniki funduszy emerytalnych w całej skali 12toletniej są na bardzo przyzwoitym poziomie 6 punktów procentowych powyżej inflacji (w skali roku)
- koszty jakie ponosimy w otwartych funduszach emerytalnych są kilka razy niższe niż w innych intystucjach finansowych (firmach ubezpieczeniowych, bankach i funduszach inwestycyjnych).
Obiektwynie patrząc na fundusze emerytalne są one bardzo konkurencyjne a wręcz bezkonkurencyjne w stosunku do innych produktów. Ale grzeszą tym, że są obowiązkowe.
Pada propozycja dajmy wybór. Jaki będzie skutek? OFE będą nam najrzadziej proponowane. Dlaczego? Bo te firmy które są akcjonariuszami PTE są także akcjonariuszami banków TFI i ubezpieczycieli. 15 milionów członków OFE będzie usilnie namawiana do zamiany tego produktu na inny (obciążony o wiele większymi opłatami). Na tej wolności na pewno nie skorzystają OBYWATELE, o których w swojej naiwności troszczy się pani minister Fedak. Na tej wolności skorzystają KAPITALISCI, którzy do systemu obowiązkowego wpuszczą produkty dające im o wiele większe zyski, de facto, to:
Pani Fedak wpuściłaby do II filaru produkty obciążone dużo wyższymi opłatami.
Na tym polega propozcja pani Fedak. Na niczym innym.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)