Nie potrafię zrozumieć dlaczego Balcerowicz nie poruszył jednej fundamentalnej kwestii, gdy Rostowski pokazywał w skali 40 lat jaki będzie koszt OFE. Że po tych 40 latach aż 30% a nawet 50% (gdyby stopa zwrotu z OFE była wyższa od waloryzacji w ZUS) zobowiązań wobec emerytów byłoby już poza budżetem państwa - ludzie mieliby wypłacaną emeryturę z własnych oszczędności. Wreszcie nikt by mnie nie straszył, nie wciskał kitu, że: państwo, że dobro obywateli, że troska o dzisiejszych emerytów wymaga i takie tam ...
W planach było stopniowe zwiększanie składki do OFE - aby kiedyś w przyszłości wyzwolić budżet od tej paranoicznej idei SOLIDARYZMU POKOLEŃ, czyli piramidy Ponziego. A tak z powrotem pakujemy się w to g... no i już nigdy, żadne pokolenie z niego nie wyjdzie.
To jest największa strata.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)