95 obserwujących
3439 notek
1967k odsłon
  218   0

Czy Rosjanie opuszczą Kazachstan?

– Porównuje się Kazachstan do Białorusi, ale tu wydarzyło się coś innego. To nie pokojowe protesty, tylko krwawe bójki i rabowanie banków, bankomatów, sklepów. Palono nie tylko pojazdy policyjne, ale i straży pożarnej. Uczestnicy zamieszek kradli karetki pogotowia, blokowali podjazdy do szpitali, a nawet weszli do dwóch szpitali i wzięli jako zakładników lekarzy oraz pacjentów. Dzicz. Czy tak zachowują się ludzie walczący o godne życie? (...) Może wszystko wymsknęło się spod kontroli i uczestnicy rozruchów zaczęli włamywać się do sklepów i banków, ale wiele osób uważa tu, że to wszystko było zaplanowane. To nie były żadne protesty, jak podają niektóre europejskie media. Ci ludzie, wśród nich pijana młodzież, zachowywali się jak bandyci, szabrownicy. Nie wiem, może wśród nich byli nieliczni najemnicy, był przecież ten język arabski. Mogę powiedzieć z pewnością, że to barbarzyńcy (...) Rosjanie i żołnierze z innych krajów przylecieli dopiero jak ich poprosił Tokajew. Samoloty cały czas czekają na powrót, to znaczy, że nie mają zamiaru zostawić żołnierzy u nas. Tak naprawdę Rosja nie musi zwiększać wpływów w Kazachstanie jak na Ukrainie, nasz kraj zawsze był pod dużym wpływem Rosji i nie próbował się „wyrwać” – tłumaczy Polka.

– Dla większości ludzi w Kazachstanie rosyjski jest językiem ojczystym i nie widzą w Rosji wroga. Lotnisko w Ałmatach jest zamknięte, bo bazują się na nim samoloty, które dostarczyły wojska ODKB. Dla mieszkańców Ałmatów oznacza to, że wkrótce odlecą. Także ze strony Chin nie widzi się tu żadnego zagrożenia.".

  Trudno powiedzieć, na ile opinie tej pani są miarodajne. Potwierdzają one słowa Tokajewa. W Salonie 24 ukazała się też obszerna analiza blogera Conspiracious20 {TUTAJ(link is external)}. Powołując się na Brytyjczyków pisze on:

  "Zaangażowanie dżihadystów w kazachskie powstanie jest jeszcze nieudowodnione – ale zrzucenie winy przez Tokajewa na radykalne grupy islamskie jest wiarygodne. Choć może się to wydawać zdumiewające, despota z Azji Środkowej może w rzeczywistości mówić prawdę.".

  Bardziej prawdopodobne wydaje się, że chodziło o wewnętrzną walkę kazachskich klanów. Nieudany pucz mógł na przykład zorganizować odsuwany od żłobu klan Nazarbajewa. Mówiący po arabsku bojówkarze mogli być tylko najemnikami. Pozostaje tylko czekać na dalszy rozwój wypadków.

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka