90 obserwujących
3288 notek
1888k odsłon
  244   0

Polska jako dyżurny wróg

  Ostatnio wiele emocji budzą różne wypowiedzi Rosjan próbujących obarczyć Polskę odpowiedzialnością za wybuch II Wojny Światowej. Wpisuje się to doskonale w politykę Rosji w ostatnich kilku latach. Wystarczy tu przypomnieć ustanowienie jako święta narodowego Rosji, rocznicy wypędzenia Polaków z Kremla. Wydaje się, że Rosja postanowiła zrobić sobie z Polski  "wroga dyżurnego", którego można by obwiniać o wszystko.

  Trzeba powiedzieć, że z punktu widzenia Rosji, Polska dobrze nadawała się do tej roli. Jest ona dostatecznie dużym państwem, aby uprawianie tego typu propagandy nie narażało na śmieszność i jednocześnie dostatecznie małym, by nie było się czego obawiać. Trzeba jednak powiedzieć, że postępowanie Kremla jest  krótkowzroczne.

  Po pierwsze, wpycha ono Polskę głębiej w objęcia Niemiec, co nie wydaje się korzystne dla Rosji. Po drugie powoduje, że Polska stara się forsować w Unii Europejskiej niekorzystne dla Rosji decyzje. Zauważmy, że Rosja nie ma z antypolskiej kampanii żadnych uchwytnych korzyści, poza, być może propagandą na użytek wewnętrzny.

  Nie po raz pierwszy znalazła się Polska w tego typu sytuacji. Na początku lat 90-tych pewne koła żydowskie postanowiły uznać Polskę za "wroga dyżurnego". Wszyscy zapewne pamiętają wyczyny rabina Weissa oraz oświadczenie Światowego Kongresu Żydów o tym, że "Polskę należy upokarzać na wszystkie możliwe sposoby".

   Taka propaganda trwała przez parę lat, aż do wstąpienia Polski do NATO i UE oraz przewyciężenia przez Polskę kryzysu gospodarczego pod koniec lat 90-tych. Wtedy przekonano się o nieskuteczności tej kampanii. Jedynym jej efektem było zniechęcenie inwestorów żydowskich do inwestowania w Polsce. Na prywatyzacji polskiego przemysłu zarobili Niemcy, Włosi a nawet Hindusi, ale nie Żydzi. Jawna antypolska kampania została więc wygaszona.

  Jaka nauka płynie z tej historii  w chwili obecnej? Polski rząd powinien oczywiście dawać odpór antypolskiej propagandzie Rosji, czego na razie zresztą nie robi. Nie należy jednak przejmować się nią nadmiernie. Trzeba przede wszystkim wzmacniać naszą pozycję w Europie oraz siłę ekonomiczną. Jeśli nam się to uda, Rosjanie sami zauważą po pewnym czasie, że użeranie się z Polską nie opłaca się im samym.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale