95 obserwujących
3440 notek
1967k odsłon
  116   0

Czy Ławrow miał rację?

  Siergiej Ławrow wywołał istny atak furii w Izraelu:

  "Minister spraw zagranicznych Rosji stwierdził wówczas, że fakt, iż prezydent Ukrainy jest Żydem, nie wyklucza nazizmu na Ukrainie. Ławrow dodał, że Hitler także miał domieszkę żydowskiej krwi, a największymi antysemitami bywają właśnie sami Żydzi." {TUTAJ(link is external)}.

  Według cytowanego powyżej artykułu premier Izraela oświadczył, że Putin przeprosił za Ławrowa, ale Kreml tego nie potwierdził. Ławrow chciał oczywiście dopiec Zelenskiemu, porównując go do Hitlera. Czy mógł mieć on jednak rację mówiąc o żydowskich korzeniach tego ostatniego? W roku 2017 kwestii tej poświęcił obszerny tekst Paweł Łepkowski w portalu Rp.pl {TUTAJ(link is external)}. Sprawa ta nie jest wcale prosta. Czytamy:

  "w 1837 r. austriacka chłopka Anna Maria Schicklgruber ze Stronnes – babka Adolfa Hitlera od strony ojca – „powiła nieprawe dziecię znane pod imieniem Alois". Bullock podkreślił, że Alois przez pierwsze 40 lat swojego życia nosił nazwisko panieńskie matki Schicklgruber, żeby dopiero w 1876 r. zmienić je na Hitler – nazwisko utworzone od przezwiska męża matki. Pod takim też nazwiskiem został wpisany do dokumentów parafialnych i gminnych jego syn Adolf.".

  Do dziś nie jest jasne, kto naprawdę był ojcem Aloisa. "Najdziwniejsze plotki o rzekomo żydowskim pochodzeniu Führera zaczął rozsiewać w 1945 r. nie kto inny, jak sam Hans Frank, były gubernator generalny okupowanych ziem polskich. (...) I ja z polecenia Hitlera zacząłem potajemnie badać tę sprawę. Na podstawie wszystkich możliwych źródeł stwierdziłem – konkludował Frank – co następuje: ojciec Hitlera był nieślubnym dzieckiem kucharki o nazwisku Schicklgrober z Leonding pod Linzem, zatrudnionej w pewnym gospodarstwie w Grazu. Dlatego zgodnie z prawem, według którego nieślubne dziecko przyjmuje nazwisko rodowe matki, nosił on do ok. 14. roku życia nazwisko Schicklgrober. Kiedy jego matka, czyli babka Adolfa Hitlera, wyszła za mąż za niejakiego Hitlera, jej nieślubne dziecko zostało uznane aktem prawnym per matrimonium subsequens za ślubne dziecko małżeństwa Schicklgrober-Hitler z wszelkimi jego prawami. (...) Najbardziej jednak zadziwiające jest, że ta kucharka Schicklgrober – babka Adolfa Hitlera – gdy urodziła dziecko, służyła w domu u pewnej żydowskiej rodziny o nazwisku Frankenberger. I ten Frankenberger, poczynając od urodzin aż do 14. roku życia dziecka, płacił tej Schicklgrober alimenty dla swojego syna. Cała ta historia – podsumował Frank – była doprawdy wielce nieprzyjemna" (...) Faktycznie w rodzinie Hitlerów sprawa pochodzenia Aloisa Hitlera seniora była tematem tabu. Urodził się on we wsi Stronnes pod Döllersheim w austriackim regionie Waldviertel jako nieślubne dziecko Marii Anny Schicklgruber i – jak głosiły pogłoski – „pewnego bardzo bogatego Żyda". O złym prowadzeniu się babki Hitlera było w regionie Waldviertel głośno od półwiecza. (...)

  Istnieją dowody, że tuż po aneksji Austrii specjalny oddział SS poszukiwał w okręgu Waldviertel dokumentów na temat rodziny Adolfa Hitlera. Nie wiadomo, czy sam Adolf Hitler wiedział, że taka akcja jest prowadzona, czy została ona przez niego zlecona. Jedna z plotek głosiła, że dochodzenie prowadził sam Reinhard Heydrich, późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), Sicherheitspolizei i Sicherheitsdienst (SD), służby bezpieczeństwa SS. Być może wtedy zgromadzono i zniszczono ślady po szczególnie kompromitującej Führera historii rodzinnej, według której Maria Anna Schicklgruber zaszła w ciążę, będąc kucharką w domu barona Salomona Mayera Rothschilda. (...)

  Znamienne, że historią babki Hitlera interesowali się nie tylko Niemcy. Szczególną uwagę tej sprawie poświęcił rodak i jednocześnie jeden z najwcześniejszych i najgroźniejszych wrogów Führera, kanclerz Austrii dr Engelbert Dollfuss. Z dokumentów, jakie zachowały się ze specjalnego dochodzenia, które Dollfuss zarządził na początku lat 30. XX w., wynika jasno, że babka Hitlera została wyrzucona z domu Rothschildów dopiero wtedy, gdy jej ciąża „zaczęła być widoczna".".

  Dlaczego ten obyczajowy skandal interesował tak wiele osób? Było to skutkiem antysemityzmu Hitlera. Doprowadził on do uchwalenia ustawy na mocy której nikt, kto miał choć jednego żydowskiego dziadka - nie mógł sprawować żadnej funkcji publicznej w III Rzeszy. Gdyby więc okazało się, iż sam Hitler podpada pod tę ustawę - byłaby to sytuacja jak z wiersza Szpotańskiego - "Aż się za własną rękę złapał.".

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale