95 obserwujących
3463 notki
1976k odsłon
  242   1

Złowroga rola niemieckiego biznesu

   Znalazłam w sieci artykuł Janusza Ślęzaka z 2017 roku "Kto sfinansował dojście Hitlera do władzy?" {TUTAJ(link is external)}. Zaczyna się on od słów:

  "Naziści nie wygraliby wyborów bez pomocy wielkiego niemieckiego kapitału. W kluczowym okresie od jesieni 1932 do wiosny 1933 roku koncerny wypłaciły NSDAP kilkadziesiąt milionów reichsmarek. Kto tak naprawdę stworzył Hitlera? I czy wobec tych firm kiedykolwiek wyciągnięto konsekwencje?

Przed wyborami 5 marca 1933 roku kampanię narodowych socjalistów sponsorowali na niespotykaną wcześniej skalę niemieccy przemysłowcy. Postawili na Adolfa Hitlera skuszeni perspektywą intratnych kontraktów. Uwierzyli, że naziści obronią ich przed komunistami, których notowania poszybowały w górę podczas wielkiego kryzysu lat 1929-1933. Potrzebowali kogoś, kto nie pozwoli zaprowadzić w Niemczech komunizmu na wzór sowieckiej Rosji.". I dalej:

  "Jak pisze brytyjski historyk z Cambridge, profesor Richard J. Evans, autor książki Nadejście Trzeciej Rzeszy, Schacht zażądał od przemysłowców trzech milionów reichsmarek. Wszyscy bez szemrania zapłacili, dzięki czemu tuż przed decydującymi marcowymi wyborami do Reichstagu Joseph Goebbels mógł sfinansować kampanię w iście amerykańskim stylu. Przedstawił Führera jako germańskiego mesjasza i wykorzystał radio, które było najlepszym narzędziem dotarcia do szerokich mas elektoratu.".

  Wynika stąd jasno, że gdyby nie niemiecki wielki biznes to Hitler pozostałby maniakiem, snującym swe teorie przy kawiarnianym stoliku. Minęło 90 lat. Czy niemieccy biznesmeni choć trochę zmądrzeli? Odpowiedź na to pytanie mogliśmy poznać w czasie kryzysu migracyjnego w 2015 roku. To właśnie naciski kół przemysłowych i biznesu niemieckiego skłoniły Angelę Merkel do rzucenia hasła "herzlich willkommen" i wpuszczenia do Niemiec milionów migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Okazało się rychło, iż większość z nich nie nadaje się do pracy w niemieckim przemyśle. W efekcie, jak czytamy we wpisie Adama Gwiazdy na Twitterze:

  "W grudniu 2021 47% bezrobotnych na zasiłku w Niemczech miało pochodzenie migracyjne, a wliczając otrzymujących tzw. dodatek wyrównawczy - 56%. Urząd Pracy przewiduje, że wkrótce ponad 60% pobierających zasiłki Hartz IV będzie miało pochodzenie migracyjne." {TUTAJ(link is external)}.

  Obecnie wielki biznes niemiecki marzy tylko o tym, by Ukraina wreszcie przegrała wojnę z Rosją i można było powrócić do interesów z Rosją sprzed 24 lutego 2022. Wywiera więc stosowne naciski na kanclerza Scholza. Dziadowie i pradziadowie obecnych niemieckich kapitalistów popchnęli do władzy Hitlera - teraz popierają oni Putina. Przytoczę twitt Wojciecha Szewki {TUTAJ(link is external)}:

  "Wojciech Szewko

@wszewko

Wg Spiegla: - Niemiecki wywiad uważa, że ​​ukraiński opór może zostać przełamany w ciągu najbliższych czterech do pięciu tygodni. - wg BND Donbas zostanie zajęty przez Rosjan do sierpnia

7:57 AM · 6 cze 2022·".

  Widać tu pewien postęp. W dniu 24 lutego Niemcy dawali Ukrainie kilka godzin. W tej chwili mówią już o kilku tygodniach.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale