95 obserwujących
3518 notek
1996k odsłon
  195   1

Dwa tygodnie bicia piany - i co z tego?

   Dziś [29.09.2022] rano przeczytałam w portalu RMF24 {TUTAJ(link is external)} wiadomość, która powinna była okryć żałobą "totalną opozycję". Brzmiała ona:

  "Koniec puczu w PiS-ie. Wymiany premiera nie będzie

Roch Kowalski,

Krzysztof Berenda

Dzisiaj, 29 września (10:01)

Aktualizacja: Dzisiaj, 29 września (12:16)

Koniec puczu w Prawie i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński zakomunikował współpracownikom, że teraz nie będzie wymiany premiera Mateusza Morawieckiego - to najnowsze ustalenia dziennikarzy RMF FM.

  Dymisji Mateusza Morawieckiego głośno domagał się przede wszystkim wicepremier Jacek Sasin.

Jak zauważa dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, prezes PiS nie posłuchał spiskowców dlatego, że przesadzili. Cała kampania oczerniania premiera rozpętana przez Jacka Sasina była nieodpowiedzialna. Zaangażowanie w nią państwowych spółek i zewnętrznych speców od komunikacji przechyliło szalę. Dlatego - jak donoszą nasze źródła - Jarosław Kaczyński powiedział Jackowi Sasinowi, żeby pamiętał, że wrogiem jest raczej Donald Tusk niż Mateusz Morawiecki, a Elżbiecie Witek prezes zakomunikował, żeby ograniczyła ambicje, bo na razie nie nadaje się na premiera. (...) Żeby jednak i przeciwnicy Morawieckiego nie odczuli wielkiej porażki, w rządzie zostaną dokonane zmiany - na czele z odejściem Michała Dworczyka. Jak nieoficjalnie zapowiadają politycy, na szefie kancelarii premiera lista wymienianych ministrów się nie skończy. (...) Doniesienia o zakończeniu sprawy potwierdza w rozmowie z RMF FM rzecznik PiS Radosław Fogiel. Premier Morawiecki jest premierem i tak jak niedawno zapowiadał Jarosław Kaczyński, ma przed sobą zadania do wykonania - podkreśla.

Na pytanie co teraz ze spiskowcami, chcącymi obalić premiera, czyli z Jackiem Sasinem i Elżbietą Witek, odpowiada: "To są osoby niezwykle zasłużone dla Prawa i Sprawiedliwości, z dużym doświadczeniem, każdy z nich pełni ważną rolę i nie przewidujemy zmian".".

  I co teraz? Przez około dwa tygodnie opozycja upajała się wizją straszliwego konfliktu w znienawidzonym rządzie i miała nadzieję na jego upadek. Opozycyjne media zużyły tysiące słów na opisywanie personalnych przepychanek, przymierzanie różnych osób do stanowiska premiera oraz próby zaogniania konfliktów. Teraz widać, że do niczego to nie służyło. Cala para poszła w gwizdek. Pokazało tylko całkowitą jałowość opozycyjnej polityki. Mamy trudne czasy, wojna trwa, inflacja szaleje, kryzys energetyczny jest faktem, a Polska jest bezpośrednim zapleczem frontu. Rząd PiS stara się jakoś sobie z tym wszystkim radzić. Opozycja natomiast nie jest w stanie wygenerować jednej konstruktywnej myśli. Potrafi tylko podsrywać nielubianym politykom i wywoływać wciąż nowe gównoburze.

  Jak słusznie zauważył bloger Jazgdyni {TUTAJ} - taka opozycja powinna zostać izolowana w obozach internowania. Do niczego innego się nie nadaje.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale