Blog
głos emerytki, ADMINISTRACJO, PRZEGINASZ !!!
elig
elig jestem na emeryturze
72 obserwujących 2793 notki 1461964 odsłony
elig, 6 września 2018 r.

Samotnik z North Pond [Maine, USA]

186 4 0 A A A

  O jego istnieniu dowiedziałam się 27 lipca 2018 z artykułu "Pustelnik z North Pond" zamieszczonego w "PlusMinus" {TUTAJ}. Był to fragment książki Michaela Finkela „Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru" w przekładzie Katarzyny Bażyńskiej-Chojnackiej, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Poznańskiego. Opisana tam historia zafrapowała mnie, więc czym prędzej zajrzałam do sieci. Znalazłam dwuczęściową notkę blogera Chrismiekinia [{TUTAJ} i {TUTAJ}] omawiającą szerzej dzieje owego samotnika. Czytamy w niej m.in.:

  "Chris Knight został aresztowany w lesie w stanie Maine, gdy plądrował lodówkę w leśnej kabinie i ukradł z niej mięso na na hamburgery i ser. Okazało się, że człowiek ten żyje poza ludzką cywilizacją od 27 lat. Samotnie mieszkał w leśnym namiocie z dala od cywilizacji… i ani razu podczas tych wszystkich lat w lesie w obawie przed wykryciem nie zapalił ogniska (!). Przeżyć zimę w Maine bez ognia w opinii tamtejszych strażników leśnych jest dla człowieka czymś niewykonalnym. W Maine od jakiegoś czasu zgłaszano włamania do leśnych domków. Nigdy nie były to to kradzieże poważne. Ginęła żywność, czasem latarka, ale przede wszystkim książki. Złodziej polował na nie z pasją i ukradł ich tysiące. Na dodatek włamywał się jak Houdini – nie zostawiając żadnych śladów. Nigdy nie zostawił rozbitego okna czy wyłamanych drzwi. Czasem właściciele zostawiali biżuterię i pieniądze – złodziej najwyraźniej gardził takim łupem. Gdy wychodził – zawsze zatrzaskiwał za sobą drzwi na zamek, żeby nie zostawiać niczego otwartego dla prawdziwych złodziei. Niektórzy ludzie dostawali szału widząc swoją kabinę okradzioną inni nie robili z tego powodu większego problemu. Postać tajemniczego i nieuchwytnego pustelnika powoli obrastała w legendę. Z czasem stal się on rodzajem leśnego, lokalnego potwora z Loch Ness. Jeden z rangersów, który pilnował porządku w tej części lasu dostał obsesji aby schwytać nieuchwytnego rabusia. I w końcu mu się to udało.

  Kiedy pustelnik został złapany jego historia stała się powszechnie znana. Chris Knight od razu przyznał się do wszystkich zarzuconych mu kradzieży i zgodził się z sędzią, że należy mu się za to więzienie. Do Maine przyjechało ponad 500-set dziennikarzy którzy chcieli poznać historię kogoś, kto przez 27 lat żył samotnie w lesie. Chris Knight jednak nie odezwał się ani jednym słowem. Zniechęceni dziennikarze jeden po drugim zaczęli się pakować i wyjeżdżać. Michael Finkel również był dziennikarzem i pisarzem. Mieszkał w tym czasie w Montanie. Wiedział już, że pustelnik do nikogo się nie odzywa. Postanowił więc napisać do niego list. Odręczny – taki jaki pisało się w czasach analogowych. List wysłał do wiezienia powiatowego, gdzie przetrzymywano Knighta i ku jego zdumieniu dziesięć dni później otrzymał odpowiedź. Nie była to długa odpowiedź, ale trudno się takiej spodziewać po człowieku, który nie wydobył z siebie żadnego słowa przez 27 lat. Po sposobie w jaki napisany był list Finkel od razu wiedział, że ma do czynienia z kimś nie tylko o wysokim poziomie inteligencji, ale także kryjącym w sobie niezwykłą historię. ".

  W efekcie rozmów z [byłym już] samotnikiem Finkel napisał wspomnianą wyżej książkę. Jej recenzję można znaleźć {TUTAJ} Ciekawsza nawet od działalności samego Knighta jest społeczna reakcja na nią. Ten stroniący od ludzi facet stał się najbardziej znaną osobą w stanie Maine. Poświecono mu stronę w Wikipedii {TUTAJ}. Można się z niej dowiedzieć iż Christopher Thomas Knight zamieszkał w lesie w 1986 roku. Miał wtedy 20 lat. Aresztowany został w 2013 roku. Policja podejrzewała, że mógł on dokonać około 1000 drobnych kradzieży [mniej więcej 40 rocznie]. Skazano go jednak tylko na siedem miesięcy wiezieni oraz udział w trzyletnim programie dla byłych więźniów. Knight zamieszkał w rodzinnym domu, podjął pracę w firmie brata i wypełnił skrupulatnie wszystkie nakazy sądu.

  Z jednej strony strony czuję sympatię dla Knighta. Też lubię samotność i bez trudu obywam się bez towarzystwa innych ludzi. Z drugiej jednak warto zdać sobie sprawę z tego, że "pustelnictwo" Knighta było porażką. Zdołał się wprawdzie skutecznie zaszyć w lesie, ale nie potrafił wyżyć z jego darów. Nie został myśliwym czy rybakiem - ale drobnym złodziejaszkiem. Pasożytował na cywilizacji, którą pogardzał Twierdzi on, iż w swej samotności czul się wolny. W rzeczywistości przypominał tych izolowanych japońskich żołnierzy, którzy przez długie lata ukrywali się w dżungli, nie wiedząc, że wojna dawno temu się skończyła.

Opublikowano: 06.09.2018 19:53.
Autor: elig
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206) (http://obiektywnie.com.pl )

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Sowiniec    Nie na całej linii.  Jechał jednak w tej czerwonej koszulce przez trzy etapy. ...
  • @tichy   Prawda bywa przykra, bardziej niż romantyczne złudzenia.  Historia Knighta...
  • @elig  Poszukując dalszych tekstów - znalazłam artykuł Romualda Szeremietiewa z 18 sierpnia...

Tematy w dziale Rozmaitości