79 obserwujących
2982 notki
1667k odsłon
261 odsłon

O ludziach, którzy nic nie znaczą

Wykop Skomentuj8

  Bloger Coryllus pisząc o rynku księgarskim ubolewa często nad wielka popularnością pani Katarzyny Bondy i pana Remigiusza Mroza uważając ją za dowód degeneracji owego rynku.  Na jego miejscu nie martwiłabym się zbytnio.  Trzeba stale pamiętać o jednym: 95% wszelkiego rodzaju twórczości to chłam, a jego autorzy okażą się ludźmi, którzy nic nie znaczą [no chyba, iż zasłużą się w innej dziedzinie, powiedzmy w edukacji].


  Panią Bondę oraz pana Mroza z pewnością czeka ten los.  Zilustruję te wywody przykładem  W roku 2013 zmarła w wieku 81 lat pisarka Joanna Chmielewska [właściwie Irena Kuhn z domu Becker {TUTAJ}].  Byla ona niezwykle popularną autorką humorystycznych kryminałów.  Napisała ich niezliczoną ilość, a także i pięciotomową autobiografię.  Jej książki tłumaczono na 8 języków, a niektóre zekranizowano.  Otrzymała wysokie odznaczenie państwowe.  I co z tego?


  Po jej zgonie zapadła cisza.  Jeszcze tylko "Newsweek" opublikował ostatni wywiad z nią {TUTAJ}.  Potem nikt już o niej nie wspominał w mediach przez te pięć i pół roku jakie minęły od jej śmierci.  Poświęcona jej strona internetowa {TUTAJ} nie jest zbytnio uczęszczana.  Mamy do czynienia z błyskawicznym zapomnieniem.  I taki jest los lwiej większości twórców.


  Postanowiłam wziąć w sierpniu urlop od blogowania.  Mamy szczyt sezonu ogórkowego i nic się nie dzieje, jeśli nie liczyć ględzenia o LGBT.  Odezwę się znów na początku września [chyba, że coś niezwykłego się wydarzy].



Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura