Dzisiejsi dziennikarze telewizyjni mają świetną prezencje, nienaganną dykcje i niezależność na poziomie ucznia szkoły podstawowej (za wyjątkiem kilku wyznaczających tzw. trend). Mam wrażenie, że selekcja, jaka obowiązuje w środowisku mediów telewizyjnych nie promuje takich cech jak profesjonalizm i rzetelność dziennikarska czy niezależności poglądów. Liczy się tylko ładna buzia i dyspozycyjność.
Weźmy za przykład jeden z ostatnich wywiadów z Kwaśniewskim, jaki był przeprowadzony w TVN24. Dziennikarka prowadząca wywiad robiła to z niemalże matczyną opiekuńczością. Grzecznie i taktownie podsuwała byłemu prezydentowi wygodne pytania i inne smakołyki jak błyskawicznie zrobiony sondaż, w którym na nową partie Kwaśniewskiego chcę głosować około 60% respondentów. Robiła to wszystko w momencie, kiedy upubliczniono opinie jednego z prominentnych biznesmenów o tym, że otoczenie Kwaśniewskiego próbowało zrobić przewrót gabinetowy za czasów Millera, a jeden z jego najbliższych współpracowników stawia mu szereg zarzutów o charakterze korupcyjnym. I to jest niezależne dziennikarstwo?
Charakterystyczne, że w tej stacji w rozmowie z „preziem” nigdy nie padają pytania trudne, a jeżeli już coś takiego się dzieje to brzmi to jak czysta formalność („no niech Pan coś powie i zamkniemy temat”). Kwaśniewski w TVN jest traktowany jak porcelanowa figura, której broń Boże nie można zarysować czy też nadwyrężyć. Jak na stacje „niezależną” jest to co najmniej dziwne. Nie mogę uwierzyć w to żeby w warunkach wolności medialnej zadawanie trudnych pytań dotyczących rozmaitych nieprawidłowości i osobistego majątku byłego prezydenta było niepotrzebne. Nie kupuje tego kitu.
Pozdrawiam.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)