Pierwsze - krzyż zostaje na stałe lub jest zastąpiony przez jakiś wielki monument.
Drugie - krzyż zostaje usunięty przez MPO. Zero pomnika, zero tablic, nic.
Obie skrajności są, oczywiście, w równym stopniu nie do zaakceptowania; ale warto je mieć przed oczami, zanim zacznie się bredzić, że odsłonięcie pamiątkowej tablicy - przez te czy inne osoby, z takim czy innym napisem - jest "pluciem w twarz", "hańbą", "zbrodnią"... itd., a jej ewentualne zaakceptowanie - "nadstawianiem drugiego policzka"...




Komentarze
Pokaż komentarze (6)