Jakoś mało kto dostrzega (o ile ktokolwiek w ogóle), że jedno wynika wprost z drugiego.
Polityka to ruch; jeśli niemożliwy staje się (nowy) ruch w parlamencie, to zaczyna się ruch w samych partiach - i między partiami.
Przyczyna i skutek, nic więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze