że demoluje im państwo.
Zdemolowali policję w kilka dni (oczywiście grunt pod to, konsekwentnie i skrycie, gotowali dłużej). Teraz mamy milicję.
A pod sklepami i w ich wyjściach walają się śmieci epidemiczne (rękawiczki, chusteczki itp), wywiewane z koszy. I to jest dowód na indolencję legislatorów, myślących tylko o jednym ogniwie łańcucha zabezpieczenia. W sklepie ma być fasada bezpieczeństwa, a poza fasadą - robi się bardziej niebezpiecznie, niż bez tych wszystkich urzędowych zabezpieczeń. Oto państwo PiS !



Komentarze
Pokaż komentarze (2)