
Zadziwiająca produkcja disnejowska.
Naiwny feministyczny filmik, a jednak wpakowano w niego sporo kasy i starania, ludzie to kupują (nie tylko w kinach - sami wiecie gdzie).
Feminizm szaleje po świecie jak widmo komunizmu, ale chińską metodą tao, musi to przejść przez swoje fazy rozwojowe. Nie ma sensu napierać przeciw, niech się wypełni i przepełni, szybciej wejdzie w kolejną fazę.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)