Właściwie, to jestem zwolennikiem mieszania ras, ale naturalnie bez odgórnych planów.
Ameryka swego czasu była wielka i gospodarką i pop-kulturą, co wyznaczało nowe ścieżki dla świata. Dziś Ameryka pomału schodzi, dławiona jakimiś diabelskimi siłami. Pasożyt kończy zjadać organizm żywiciela. Tak już bywało z wielkimi imperiami.
Chiny? - Czy zobaczymy lepszy porządek, po tym rotszildowskim piekle? Bo jak urządzili piekło w Sovietach, tak i próbują teraz na całym świecie. Na bazie sowieckiego szaleństwa, korygowano rozwiązania amerykańskie, tak komunizm (korporacje) zwyciężył. A gdyby Chiny zwyciężyły, to jak będą władały światem?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)