Dziś rano pojawiły się informacje o atakach na domy polityków, w kilku miastach kraju.
Schemat był jeden: przejeżdżający na elektrycznej hulajnodze zamaskowany człowiek, zatrzymywał się przed domem i wyrzucał lub miotał procą słoiki wypełnione cieczą, a potem szybko odjeżdżał i znikał.
Szczęściem nie były to 'kotaile mołotowa', tylko śmierdząca ciecz - bardzo śmierdząca: zgniłymi jajami i kwasem mlekowym.
Na wieczór przewiduje się demonstracje z pochodniami, przed domami polityków, odpowiedzialnych za plandemię.
Kaczyński zwołał aktyw i chce zabronić używania hulajnóg w miastach, ewentualnie zainstalować mocny system identyfikacji wypożyczających elektryczne hulajnogi. Ale co to zmieni, skoro aktywni patrioci mogą użyć swoich hulajnóg i wymieniać się nimi. Dlatego policja zostanie wyposażona w broń gładkolufową, do zestrzeliwania rowerzystów i hulajnogowców.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)